Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmierć córki Bartłomieja Bonka. Zarzuty dla lekarki, która była przy porodzie

29 maja 2014, 12:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bartłomiej Bonk przed szpitalem ginekologiczno-położniczym w Opolu
Bartłomiej Bonk przed szpitalem ginekologiczno-położniczym w Opolu/Agencja Gazeta
Lekarka, która brała udział przy porodzie córki ciężarowca, Bartłomieja Bonka, usłyszała zarzuty. Prokuratura zarzuca Hannie Ż. nieumyślne spowodowanie ciężkiej choroby, a w konsekwencji - nieumyślne spowodowanie śmierci Julii Bonk.

-- mówi olimpijczyk, który ma też nadzieję, że winni śmierci jego córki nie otrzymają jedynie wyroków w zawieszeniu. Brązowy medalista z Londynu liczy na to, że zarzuty otrzymają również inni pracownicy szpitala. Jego zdaniem, oprócz lekarki winny jest też ordynator.

Bonk domaga się również od szpitala odszkodowania - zawodnik chce dwóch milionów złotych.

Dwa lata temu jedna z córek Bartłomieja Bonka urodziła się z ostrym niedotleniem mózgu. Zdaniem rodziny, by to efekt błędu lekarzy. Po 15 miesiącach walki o życie Julia Bonk zmarła w lutym tego roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj