Lekarka, która brała udział przy porodzie córki ciężarowca, Bartłomieja
Bonka, usłyszała zarzuty. Prokuratura zarzuca Hannie Ż. nieumyślne
spowodowanie ciężkiej choroby, a w konsekwencji - nieumyślne
spowodowanie śmierci Julii Bonk.
-- mówi olimpijczyk, który ma też nadzieję, że winni śmierci jego córki nie otrzymają jedynie wyroków w zawieszeniu. Brązowy medalista z Londynu liczy na to, że zarzuty otrzymają również inni pracownicy szpitala. Jego zdaniem, oprócz lekarki winny jest też ordynator.
Bonk domaga się również od szpitala odszkodowania - zawodnik chce dwóch milionów złotych.
Dwa lata temu jedna z córek Bartłomieja Bonka urodziła się z ostrym niedotleniem mózgu. Zdaniem rodziny, by to efekt błędu lekarzy. Po 15 miesiącach walki o życie Julia Bonk zmarła w lutym tego roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane