Starosta tatrzański zarzuca ekologom łamanie prawa. Do
zakopiańskiej prokuratury wpłynęło pierwsze zawiadomienie związane z
niedzielnymi zdarzeniami w Morskim Oku.
Chodzi o protest obrońców zwierząt blokujących drogę oraz bijatykę, jaka wywiązała się, gdy kilka wozów z turystami przedostało się przez blokadę.
Wniosek, który wpłynął do prokuratury, skierował starosta tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski, który zarzuca ekologom, że blokada drogi była nielegalna, zostało więc złamane prawo. - - mówi starosta.
Andrzej Gąsienica Makowski dodaje w rozmowie z Radiem Kraków, że trudno mówić o jakimkolwiek kompromisie w sprawie koni pracujących w Morskim Oku, skoro obrońcy zwierząt nie zgadzają się na żadne rozwiązania.
Tymczasem w najbliższych dniach mają się odbywać kolejne testy wozów hybrydowych. Są to wozy konne z silnikiem elektrycznym, który wspomaga na podjazdach pracę koni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane