W obronie koni, zablokują drogę do Morskiego Oka. W niedzielę ekolodzy i
obrońcy praw zwierząt planują protest na drodze między Palenicą
Białczańską, a Włosienicą. Chcą zablokować wyjazd konnych zaprzęgów,
którymi na popularnej trasie wożeni są turyści. Ich zdaniem zwierzęta
ciągnące fasiągi są przeciążane.
Nie zgadzają się też z polityką starosty tatrzańskiego, który nie chce zastąpić koni wózkami elektrycznymi. mówi IAR Anna Grabowska - jedna z organizatorek protestu.
- podkreślała Anna Grabowska.
To druga akcja protestacyjna w tej sprawie. Powodem pierwszego protestu była śmierć konia Jukona. Był to kolejny taki przypadek na drodze do Morskiego Oka.
Na popularnej wśród turystów trasie pracuje około 300 koni. Według przepisów tatrzańskiego Parku Narodowego każdy koń powinien mieć paszport, wszczepiony chip i odpowiednie badania. Jednorazowo może zabrać 12 turystów. Limit nie obejmuje jednak dzieci i bagaży.
CZYTAJ TAKŻE: Znów padł koń na drodze do Morskiego Oka. Miał zawał?>>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR