Sylwester Wardęga został skazany na miesiąc pozbawienia wolności, za jedną ze swoich produkcji, zatytułowaną "Gradpa Prank". "Sąd dał się nabrać i bez dowodów skazał mnie za bieganie bez majtek" - komentuje całą sprawę youtuber.
Wardęga problemy z wymiarem sprawiedliwości miał już kilkukrotnie. W połowie lutego zasądzono mu 1500 zł za żart z ciasteczkowym telefonem, a teraz usłyszał wyrok skazujący za filmik o zwariowanym staruszku.
Jednak jak twierdzi sam Wardęga, w tym przypadku sąd nie miał żadnych dowodów przeciwko niemu, bowiem postawione mu zarzuty były oparte na filmowej fikcji:
- żartuje Wardęga na swoim Facebooku.
Youtuber jest przekonany, że tym razem skazano go nie za konkretne przewinienia, a za całokształt jego działalności:
Poczucie humoru jednak Wardęgi nie opuszcza:
Oto filmik "Grandpa Prank", za który Sylwestra Wardęgę skazano na miesiąc pozbawienia wolności:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Facebook
Powiązane