Jak poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku Iwona Śmigielska-Kowalska, dochodzenie umorzono z uwagi na brak interesu społecznego w ściganiu z urzędu czynu, który podlega ściganiu z oskarżenia prywatnego. Zawiadomienie w sprawie wpisu złożył w lutym pełnomocnik posła Kukiz’15 Marka Jakubiaka. Czynności prowadziła policja, która m.in. przesłuchała J. Kijowskiego.
Jakubiak zapowiada, że jeżeli J. Kijowski nie przeprosi i nie usunie swego wpisu na fb, będzie tego dochodził "na drodze na cywilno-prawnej". – powiedział PAP poseł.
J. Kijowski jest reżyserem teatralnym i filmowym, a od 2004 r. dyrektorem Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Prywatnie jest stryjem lidera KOD Mateusza Kijowskiego. Do chwili nadania tej depeszy PAP nie udało się uzyskać wypowiedzi J. Kijowskiego, w tym odpowiedzi na pytania czy skłonny jest przeprosić za wpis i czy usunie go z fb, czego domaga się Jakubiak. W sekretariacie olsztyńskiego teatru poinformowano, że "dyrektor nie będzie rozmawiał".
Art. 212 kodeksu postępowania karnego mówi m.in., że kto pomawia inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego zawodu, stanowiska lub rodzaju działalności podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2.
Prokuratura: Brak znamion przestępstwa
– powiedziała PAP Śmigielska-Kowalska. Dodała, że od postanowienia o umorzeniu dochodzenia przysługuje zażalenie.
Śmigielska-Kowalska przypomniała, że w praktyce prokuratorskiej w podobnych sprawach po ostatecznym potwierdzeniu danych właściciela konta i autentyczności wpisu uznaje się, iż dalej nie ma interesu ścigania czynu z urzędu, ponieważ osoba pokrzywdzona może podjąć samodzielne działania przed sądem - osobie, która uzna, iż została pokrzywdzona i naruszono jej dobra przysługuje możliwość prywatnego aktu oskarżenia i ewentualnie powództwa cywilnego.
– wyjaśniła Śmigielska-Kowalska.
"Gdyby to był zwykły Kowalski, to bym na to nie zareagował..."
Zawiadomienie Jakubiaka, dotyczyło wpisu Janusza Kijowskiego na portalu społecznościowym fb z 22 stycznia. J. Kijowski napisał wtedy m.in.: . W dalszej części wpisu pojawiły się wulgarne określania wobec Pawła Kukiza (m.in. "Sprzedaje się jak dziwka, ale gratis!") oraz aluzja do Jakubiaka, którego J. Kijowski określił mianem "rechoczącego sponsora z Ciechanowa".
W połowie marca, J. Kijowski mówił, że w sprawie wpisu na temat Kukiz’15 był przesłuchany przez policję jako świadek. – relacjonował wówczas PAP reżyser.
Z kolei poseł Jakubiak pytany wtedy przez PAP co zrobi, gdy prokuratura poprzestanie na przekazaniu mu potwierdzenia, że wpisu z 22 stycznia rzeczywiście dokonał J. Kijowski mówił m.in., że "łatwo tego nie odpuści". - powiedział wówczas Jakubiak.