Wypłynął kilkanaście lat temu jako informator Andrzeja Leppera, kiedy szef Samoobrony ogłosił, że do Klewek, mazurskiej wioski, przylecieli helikopterem talibowie, by kupować zarazki wąglika. W rzeczywistości jednak Bogdan Gasiński mówił o tajemniczych mężczyznach z Afganistanu, którzy pod przykrywką handlowali tam bronią i narkotykami. Do więzienia jednak trafił za oszustwa i kradzieże. Co ciekawe, za kratami będzie siedział co najmniej do 2048 roku. Jego zdaniem, komuś zależy na tym, by go uciszyć. Za to, że ujawniał korupcję najważniejszych polityków w Polsce.
- oburza się Bogdan Gasiński w rozmowie z dziennikiem "Polska".
Skąd taki wysoki wyrok? Jak wyjaśnia "Polska", sądy nie połączyły wszystkich spraw przeciwko Gasińskiemu w jedną, tylko za każde przestępstwo wydawały odrębny wyrok. W sumie więc były doradca Andrzeja Leppera i były dyrektor spółki Inter Commerce uzbierał w ten sposób ponad 38 lat odsiadki. A niewykluczone, że ten wyrok ulegnie wydłużeniu, bo choć oskarżono go już w 116 sprawach, 64 kolejne wciąż czekają w kolejce.
- wyjaśnia porucznik Bogusław Laskowski, rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Kluczborku.
- podkreśla osadzony w kluczborskim więzieniu Bogdan Gasiński. - - podsumowuje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Polska The Times
Powiązane
Zobacz
|