Dziennik Gazeta Prawana logo

Górnik sam wyfedruje sobie czternastkę? Zbliża się koniec przywilejów

10 sierpnia 2016, 07:23
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Górnik
Górnik/Shutterstock
Spółki węglowe szykują jesienią nowe układy zbiorowe. Wynagrodzenia pracowników mają być prostsze, a pensje powiązane z wynikami finansowymi kopalni – wynika z informacji DGP.

We wczorajszej rozmowie z DGP prezes Polskiej Grupy Górniczej Tomasz Rogala zapowiedział na wrzesień początek negocjacji dotyczących zbiorowego układu pracy w spółce.

powiedział. Wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce Wacław Czerkawski mówił nam, że propozycji zarządu dotyczących dokumentu jeszcze nie ma, ale przyznał, że zgodnie z porozumieniem z kwietnia poprzedzającym powstanie PGG system wynagrodzeń, który ma być określony w układzie, na pewno musi być prostszy. Choć związkowcy oczywiście nie godzą się na to, by wynagrodzenia górników były niższe.

Sęk w tym, że zarządy spółek węglowych głowią się właśnie, jak obniżyć koszty wynagrodzeń, które w sektorze węglowym wynoszą 50 proc. wszystkich i ok. 60 proc. stałych. Koszt płac w Polskiej Grupie Górniczej ze wszystkimi dodatkami wyniesie w tym roku ok. 2,4 mld zł. W Jastrzębskiej Spółce Węglowej będzie to ok. 1,9 mld zł, a w Katowickim Holdingu Węglowym ok. 1 mld zł.

Plany spółek węglowych są dość spójne – wszystkie dążą do tego, by system wynagrodzeń był jak najbardziej powiązany z efektywnością oraz wynikami całej firmy czy nawet poszczególnych kopalń.

Modelem przywoływanym przez zarządzających jest prywatna kopalnia Silesia należąca od 2010 r. do czeskiego koncernu energetycznego EPH. O ile na przykład została tam tradycyjna barbórka (czyli nagroda z okazji Dnia Górnika), tak słynna czternasta pensja, czyli czternastka, ma być wypłacana jako nagroda z zysku. W państwowych kopalniach też tak kiedyś było, ale pod wpływem wieloletnich zmian i negocjacji na linii zarządy – związki zawodowe czternastka była wypłacana także wtedy, gdy firmy notowały straty.

Poza tym wynagrodzenia mają być bardziej elastyczne.

mówi mi jeden z zarządzających.

Dodatkowo w nowych układach zbiorowych ma być zapisany nowy system czasu pracy – nie chodzi o to, by górnicy pracowali więcej niż dotychczas, ale o to, by tak konstruować zmiany, by wart setki milionów złotych sprzęt na dole pracował dłużej (poprawa efektywności) – dziś bowiem to średnio 8–10 godzin faktycznej pracy w ciągu doby.

Zdaniem górniczych menedżerów powinno dojść również do odpowiedniej wyceny stanowisk pracy – nie każde stanowisko na dole bowiem jest tak samo trudne, a często pensje są bardzo podobne.

Jak wynika z informacji DGP, pojawił się również pomysł, by osoby pracujące na najtrudniejszych stanowiskach (czyli m.in. bezpośrednio w ścianie wydobywczej czy na przodku) zarabiały więcej niż te na nieco lżejszych dołowych. Niewykluczone, że spółki będą też chciały wycofać się z deputatu węglowego dla swoich załóg lub powiązać jego wielkość z wynikami kopalni. Deputat węglowy na lata 2016–2018 zawiesiła już Jastrzębska Spółka Węglowa, podobnie zresztą jak czternastki (których nie będzie też na razie w PGG i KHW).

Z naszych informacji wynika również, że pod uwagę brane są także premie zadaniowe – jeśli dana brygada zrobi coś szybciej, niż zakładano, będzie mogła liczyć na bonus.zarzekają się zarządzający.

Za mniej więcej miesiąc należy się spodziewać negocjacji układów zbiorowych w PGG i JSW. Jak ustaliliśmy – niewykluczone, że część planowanych zmian może się znaleźć poza układem zbiorowym, a w regulaminie pracy, który wchodzi w życie w 30 dni po jego ogłoszeniu.

Nie wiadomo, jak będzie wyglądała sprawa układu w KHW. Dziś obowiązuje tam jednolity dla całej spółki HUZP (holdingowy układ zbiorowy pracy). Jednak na bazie KHW ma być budowany Polski Holding Węglowy (przy udziale m.in. Enei i Węglokoksu) – do nowej spółki stary układ nie przejdzie. Na razie firma nie zastanawiała się nad jego wypowiedzeniem, bo do czasu wynegocjowania nowego i tak obowiązywałby stary. Dlatego ten jest po prostu modyfikowany.

ocenił w rozmowie z DGP Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. tłumaczył.

Z kolei Piotr Buchwald, ekspert branży górniczej, prezes Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, podkreśla, że według danych Agencji Rozwoju Przemysłu wiemy, że w Polsce za ubiegły rok górnictwo odprowadziło do Skarbu Państwa oraz gmin w ramach podatków i opłat 6,5 mld zł, a ubiegłoroczna pomoc państwa dla tej branży wyniosła 716 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj