"To patologia" - tak wiceprezes Związku Pracodawców Ratownictwa
Medycznego komentuje informację o mieleckim pogotowiu ratunkowym. Jeden
lekarz ma tam dyżur non stop przez dziesięć dni.
- informuje w "Gazecie Wyborczej" rzeczniczka szpitala Aneta Dyka-Urbańska. Deklaruje przy tym, że dopóki lekarz "zapewnia wysoką jakość usług, nie ingeruje w to, jak długo pełni dyżur".
– podkreśla przy tym.
Lekarka z Rzeszowa komentuje z kolei:
Zbigniew Tymuła, starosta mielecki, kiedy o tym usłyszał, skwitował całą sytuację krótko: -
Już umówił się z dyrektorem placówki i "będzie oczekiwał zmian organizacyjnych".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Powiązane