Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyrok w głośnej sprawie senatora Piesiewicza. "Nieudolne usiłowanie posiadania 0,3 g kokainy"

27 września 2016, 17:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Krzysztof Piesiewicz
Krzysztof Piesiewicz/Agencja Gazeta
Karę 10,5 tys. zł grzywny wymierzył warszawski sąd byłemu senatorowi Krzysztofowi Piesiewiczowi w sprawie dotyczącej posiadania narkotyków oraz nakłaniania do ich zażycia kobiet, które potem go szantażowały. Wyrok jest nieprawomocny.

Ponadto sąd obciążył oskarżonego 10 tys. zł kosztów sądowych. Sprawa ta była rozpoznawana przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Żoliborza ponownie, po częściowym uchyleniu przez sąd okręgowy w 2014 r. pierwszego wyroku uniewinniającego byłego senatora. Proces - tak jak i poprzedni w tej sprawie - był niejawny.

Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie ds. karnych sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak sąd uznał we wtorek Piesiewicza za winnego.

- napisał sąd w sentencji wyroku.

Ponadto - jak dodała sędzia - sąd uznał oskarżonego za winnego .

Zgodnie z Kodeksem karnym usiłowanie przestępstwa zachodzi także wtedy, gdy

W końcu sierpnia prokuratura wnioskowała dla oskarżonego o karę pół roku więzienia w zawieszeniu, obrona wniosła zaś o uniewinnienie.

- powiedział broniący byłego senatora mec. Krzysztof Stępiński. Adwokat już wcześniej zgodził się na podawanie nazwiska swego klienta.

Akt oskarżenia w tej sprawie do sądu trafił w początkach 2012 r. W grudniu 2013 r. Sąd Rejonowy uniewinnił Piesiewicza od wszystkich siedmiu zarzutów dotyczących posiadania w 2008 r. "nie mniej niż 0,2 g" kokainy i nakłaniania do jej zażywania dwóch kobiet, które go szantażowały - Joanny D. i Joanny S. Uzasadnienie wyroku było niejawne.

W maju 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie częściowo uchylił wyrok uniewinniający. Uwzględniając w części apelację prokuratury, SO zwrócił do ponownego rozpoznania sprawę trzech zarzutów, związanych z posiadaniem przez Piesiewicza narkotyków i nakłaniania kobiet do ich zażywania we wrześniu 2008 r. (kiedy nagrały film kompromitujący senatora).

SO utrzymał zaś uniewinnienie od pozostałych czterech zarzutów dotyczących posiadania i nakłaniania przez Piesiewicza do zażywania narkotyków głównej szantażystki Joanny D. z czerwca i lipca 2008 r. Jest ono już prawomocne.

W 2009 r. "Super Express" ujawnił film z udziałem senatora, nagrany w jego mieszkaniu przez Joannę D. Film - na którym słychać wulgarne komentarze kobiety - miał być dowodem, że senator posiadał i zażywał narkotyki. On sam zaprzeczył, by je zażywał; twierdził, że nie była to kokaina, ale sproszkowane lekarstwa.

Spotkanie senatora z Joanną D. i striptizerką Joanną S. nagrano we wrześniu 2008 r., a potem kilka razy "odsprzedawano" politykowi kompromitujące taśmy. Według mediów senator miał zapłacić za nagrania ponad 550 tys. zł.

W 2009 r. Halina S., znajoma Joanny D., zadzwoniła za jej wiedzą do senatora, mówiąc, że . Za niemal 40 tys. zł senator "odkupił" od niej nagrania, jednak szantażyści znów zażądali pieniędzy; zagrozili też upublicznieniem nagrań. Wówczas senator zawiadomił prokuraturę.

W listopadzie 2009 r. zatrzymano osoby wskazane przez Piesiewicza. W 2011 r. troje szantażystów skazano na kary po 1,5 roku więzienia. Zbigniewa S. uznano za winnego kierowania szantażem, a Joannę D. i Halinę S. - wykonania tego. Wyrok ten utrzymał w 2012 r. sąd okręgowy.

70-letni Piesiewicz był obrońcą w procesach politycznych w PRL, m.in. w procesie działaczy Solidarności i KPN. W 1985 r. był oskarżycielem posiłkowym w procesie oficerów SB sądzonych za uprowadzenie i zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki. Zasłynął jako współautor scenariuszy filmowych do filmów Krzysztofa Kieślowskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj