Chodzi o osoby starające się o azyl, głownie z Czeczenii, a także z Tadżykistanu i Gruzji, które próbują się ubiegać o azyl w Terespolu na granicy z Białorusią. Według HRW, ich liczba osiągnęła poziom szczytowy wiosną i latem 2016 r., kiedy to dziennie zgłaszało się 200-300 osób przyjeżdżających pociągiem z Brześcia na Białorusi. W okresie zimowym liczba ta spadła do 40-80 osób dziennie - podaje HRW.
- oświadczyła w komunikacie Lydia Gall, ekspertka HRW ds. Bałkanów i Europy Wschodniej. .
HRW podaje, powołując się na wywiady z osobami ubiegającymi się o azyl, że funkcjonariusze Straży Granicznej przeprowadzają z nimi rozmowy trwające od dwóch do 10 minut, po czym większości osób odmawia się rozpoczęcia procedury azylowej. - zauważa organizacja.
Według HRW pisemne decyzje, które wręcza się ubiegającym się o azyl, zazwyczaj wskazują na nieposiadanie przez daną osobę wizy lub pozwolenia na pobyt umożliwiającego wjazd, natomiast nie zawierają wzmianki dotyczącej wniosku o udzielenie ochrony azylowej. Osoby, którym odmówiono prawa wjazdu, odsyłane są na Białoruś tego samego dnia.
Powołując się na organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka w Polsce i Białorusi, HRW podaje, że "zbiorowe zawracanie osób ubiegających się o azyl trwa od lat, ale ich liczby znacznie wzrosły w 2016 r." Przypomina także m.in. raport Rzecznika Praw Obywatelskich, opublikowany we wrześniu ub. roku, według którego pobieżne rozmowy z funkcjonariuszami granicznymi nie pozwalają na odpowiednią identyfikację osób ubiegających się o azyl.
Według HRW praktyka rutynowego odmawiania przez Straż Graniczną dostępu do procedury azylowej na granicy narusza prawo do azylu przewidziane przez Kartę Praw Podstawowych UE. Organizacja wskazuje ponadto, że wbrew międzynarodowemu prawu azylowemu osobom, które pochodzą z rosyjskich republik północnego Kaukazu i z Tadżykistanu, grozi, że zostaną wydalone przez białoruskie władze, a w Rosji i Tadżykistanie, dokąd trafią, będą prześladowane. - podkreślono w raporcie.
HRW krytykuje również Komisję Europejską za to, że nie wypowiedziała się publicznie na temat odmowy dostępu przez Polskę do procedur azylowych na granicy z Białorusią.
- oświadczyła Lydia Gall.
O uchodźcach na granicy polsko-białoruskiej czytaj także:
Terespol polskim Calais? Tak się gra w ciuciubabkę z uchodźcami >>>
Dramat na polskiej granicy. Służby nie wpuszczają rodzin ubiegających się o status uchodźcy>>>