Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjant, który zatrzymał "Hossa": Zgubił go lokalny patriotyzm

17 marca 2017, 18:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Oficer śledczy policyjnego Zespołu Poszukiwań Celowych z Poznania, który w czwartek zatrzymał Arkadiusza Ł. ps. "Hoss" przyznał, że poszukiwania nie należały do łatwych, a sporym zaskoczeniem okazał się kamuflaż mężczyzny. Zgubił go lokalny patriotyzm - dodał.

"Hoss" jest podejrzany o oszustwa metodą "na wnuczka" w kilku krajach Europy na ponad 1,4 mln zł. Był poszukiwany listem gończym, w czwartek po niespełna miesiącu został zatrzymany w mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu. Zatrzymania dokonali "Łowcy Cieni" z CBŚP we współpracy z policyjnym Zespołem Poszukiwań Celowych z Poznania, który wcześniej wytropił na Malcie podejrzanego o brutalne zabójstwo Kajetana P.

Oficer śledczy z poznańskiego zespołu przyznał, że trzytygodniowe poszukiwania Arkadiusza Ł. z kilku powodów nie należały do najłatwiejszych. Jednym z głównych był kamuflaż "Hossa", który m.in. zgolił brodę i włosy. - mówił.

Jego zdaniem "Hossa" zgubił "lokalny patriotyzm" i mocne przywiązanie do najbliższych, choć w czasie gdy był poszukiwany, kontaktował się tylko z dwoma członkami rodziny.

- przyznał oficer z zespołu "Łowców Cieni".

Arkadiusz Ł. na Żoliborzu pojawił się 13 marca. Policjanci obserwowali mieszkanie przez trzy dni, bowiem z powodu kamuflażu nie byli w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy jest to osoba, której szukają. "W mieszkaniu cały czas były spuszczone żaluzje. Widzieliśmy go tylko raz przez kilkanaście sekund. Natomiast porusza się on w dość specyficzny sposób, to okazało się pomocne" - zaznaczył.

Samo zatrzymanie, jak określił oficer, odbyło się w "humanitarny" sposób, choć ani "Hoss", ani jego żona, nie mieli zamiaru otwierać drzwi.

- stwierdził.

Policjant przyznał, że dodatkowym utrudnieniem dla tropiących było romskie środowisko poszukiwanego, które okazało się niełatwe do inwigilacji. - tłumaczył.

Śledczy swoją prace rozpoczęli 20 lutego, trzy dni po wydaniu listu gończego przez prokuraturę. Poszukiwania rozpoczęli w Poznaniu, w którym w tym czasie "Hoss" zamieszkiwał.

- mówił funkcjonariusz.

- podsumował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj