Prokuratura zarzuciła C. gromadzenie w celu udzielenia obcemu wywiadowi dokumentów - papierowych i elektronicznych, w tym niejawnych. Za taki czyn grozi od sześciu miesięcy do 8 lat więzienia. Zarzut dotyczy też znalezionych u C. trzech sztuk amunicji, za co grozi wyższa kara - do 10 lat więzienia. Były oficer oskarżony jest również o przechowywanie dokumentów niejawnych poza kancelarią tajną jednostki wojskowej.

Oskarżony C. służył w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego w Warszawie, która powstała w miejsce 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego (rozwiązanego po katastrofie smoleńskiej).

Oficera zatrzymała Służba Kontrwywiadu Wojskowego w 2014 r., ale wówczas nie został aresztowany. Przebywał później na zwolnieniu lekarskim i odszedł ze służby. Od sierpnia 2016 r. był poszukiwany listem gończym. Został zatrzymany w grudniu 2016 r. w akcji SKW we współpracy z innymi służbami i od tego czasu przebywał w areszcie. Jego proces przed Wojskowym Sądem Okręgowym w Warszawie toczy się z wyłączeniem jawności.

TVP Info podało w środę, że sąd zdecydował o wypuszczeniu C. z aresztu i zastosowaniu wobec niego 50 tys. zł poręczenia majątkowego, zakazu opuszczania kraju, zatrzymania paszportu i policyjnego dozór. Według cytowanego przez portal rzecznika WSO zdaniem sądu na obecnym etapie postępowania i po blisko roku aresztu ustały przesłanki do jego dalszego stosowania, takie jak obawa ucieczki, czy ukrywania się.

W tej sprawie według mediów doszło do sporu między SKW, a prokuraturą o skalę zarzutów - SKW chciała dla C. zarzutu szpiegostwa, a prokuratura wojskowa - jedynie uznania działań oficera za przestępstwo mniejszej wagi, związane z niedopełnieniem procedur dotyczących przechowywania materiałów niejawnych. Akt oskarżenia złożył, po zmianie struktury prokuratur i włączeniu prokuratury wojskowej do cywilnej, wydział ds. wojskowych prokuratury okręgowej działający pod nadzorem departamentu ds. wojskowych Prokuratury Krajowej.