Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaremba: Rozgrywka z niewiadomą [OPINIA]

15 listopada 2017, 06:33
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Siedzia Sądu Najwyższego
Siedzia Sądu Najwyższego/Shutterstock
Zwolennicy totalnej opozycji i pisowscy radykałowie nazywają kompromis w sprawie ustaw sądowych kapitulacją prezydenta. To nieprawda.

Andrzej Duda uzyskał wprowadzenie do nowego pakietu skargi nadzwyczajnej i może ocalić Sąd Najwyższy przed mechaniczną weryfikacją wszystkich jego członków, bo zastąpiono ją barierą wieku. Co więcej, zapisy dotyczące Krajowej Rady Sądownictwa mają zagwarantować wybór do niej sześciu kandydatów opozycji (na 15 członków). Celem poprzedniej ustawy było wzięcie przez PiS wszystkich foteli.

Nie wszystko jest tu jasne. Trwa doprecyzowywanie przepisów. Wiemy, że jeden klub nie może zgłosić więcej niż dziewięciu kandydatów. Ale czy to oznacza, że jeśli opozycja zgłosi sześciu swoich, większość może ich odrzucić? Ludzie prezydenta zaprzeczają, bo przecież trzeba skompletować pełny skład KRS. Jednak co, jeśli opozycyjne kluby pozgłaszają każdy swoich i będą się wzajemnie blokować? A co, jeśli kluby opozycyjne wybór zbojkotują? Chyba nie zrobi tego Kukiz’15 – czy to oznacza, że w KRS zasiądzie dziewięciu przedstawicieli wskazanych przez PiS i sześciu przez Kukiza?

Ludzie prezydenta twierdzą, że ten nie do końca zbudowany system gwarantuje parytet. – – mówi prezydencki minister.

Opozycja liberalna odrzuca ten rodzaj "ratunku". Dla nich sam fakt odebrania korporacji sędziowskiej wpływu na wybór KRS to uderzenie w zasadę niezawisłości sądownictwa, na dokładkę sprzeczny z konstytucją. Jest w tym logika. Choć można odpowiadać, że jeszcze obowiązujący system rodził rozliczne patologie. Kiedyś chciała go zmieniać sama PO.

Trudno tu mówić o kapitulacji Dudy, bo prezydent korporacyjnego wyboru KRS nie bronił. A choćby w pomyśle na skargę nadzwyczajną szedł nawet dalej niż PiS w wywracaniu obecnego sądowego porządku.

Ci, którzy mówią o kapitulacji prezydenta po stronie pisowskiej, są z kolei zainteresowani wizerunkowym triumfem obozu rządowego. Z tym że interes Ziobry i jego resortu może być jeszcze inny. Albo próba siłowego powrotu do zawetowanych przepisów, albo nawet wywrócenie całej reformy.

Zwłaszcza że znają prawdę: te wszystkie zmiany nie przyniosą szybkiej naprawy sądowych praktyk, to zaś może wywołać rozczarowanie wśród ludzi skrzywdzonych przez sądy, przekonanych, że przynosi im się przełom. Czy nie lepiej przesłonić to zamętem i obwinić o wszystko w finale Andrzeja Dudę? Już w tej chwili robi to Ziobrowa propaganda, obarczając go winą za odrzucenie przez obecną KRS sądowych asesorów.

– dzieli się obawami prezydencki minister.

Dlaczego prezydent ryzykuje? Po pierwsze, więcej ugrać nie mógł. Każdy zapis gwarantujący parytet przy wyborze KRS był niedoskonały, ten pierwotny, dający każdemu posłowi jeden głos, jawił się jako prawnie wątpliwy, a mógł prowadzić do pata. Wersja uzgodniona między Pawłem Muchą i Stanisławem Piotrowiczem stwarza jakąś nadzieję na większy pluralizm w radzie i spokojniejszy model przebudowy sądów. A gwarancji niepopsucia takich ustaleń nie ma nigdy.

Jest i inny motyw. W obozie rządowym panuje przekonanie, że dojdzie jednak do wymiany premiera. Wbrew wielu komentatorom wspólna konferencja z Beatą Szydło raczej wzmocniła wrażenie pożegnania, choć Jarosław Kaczyński wciąż zwleka z decyzją. Przy ewentualnej wymianie rządu prezydent może uzyskać wpływ na skład nowej ekipy. Jeśli zinterpretuje prezydenckie prawo mianowania ministrów na wniosek premiera jako okazję do ujawnienia własnych preferencji.

Pojawia się cień nadziei na wymianę Antoniego Macierewicza. A to spór z szefem MON jest największym problemem Andrzeja Dudy – wystarczy śledzić publikacje "Gazety Polskiej" o rzekomych związkach prezydenckiego urzędu z WSI. Spodziewając się takiej rozgrywki, prezydent nie może mieć otwartych za wielu frontów. Tyle że ta gra toczy się w ciemno. Duda nie jest pewien personalnych zamiarów prezesa, nie prowadzi z nim handlu wymiennego. Stąd tyle niewiadomych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj