Podczas wizyty w Wydminach padał deszcz, konieczne było więc użycie parasola. I pan minister używał, ale nie osobiście.

"Wydminy koło Giżycka. Trzeba było postawić słupki przed przejściem dla pieszych i postawić policjanta z drogówki bo przechodzi osoba nie mogąca unieść parasola" - kpi na Twitterze jeden ze świadków zdarzenia, przy okazji publikując zdjęcie.

Zdjęcie wzbudziło sporą wesołość wśród komentujących.

Wiceszef MSWiA poinformował, że przywrócono już ponad 60 posterunków policji, spośród placówek zamkniętych w czasie rządów koalicji PO-PSL. Jak mówił, doprowadzono wówczas do likwidacji ponad połowy posterunków w całym kraju. - Na koniec 2007 r., kiedy PiS oddawało władzę, było ich w Polsce 817, kiedy po 8 latach popatrzyliśmy na to, co zostało, okazało się, że jest ich tylko 399 – powiedział.

Dodał, że przywracanie posterunków, to jeden z elementów odbudowywania poczucia bezpieczeństwa, które realizuje obecny rząd. - Przywracamy je, bo policja musi być dla ludzi i blisko ludzi, dlatego musi być blisko także w sensie terytorialnym - tłumaczył.

Obecny podczas uroczystości otwarcia posterunku w Wydminach komendant główny policji nadinsp. Jarosław Szymczyk podkreślił, że odtwarzanie posterunków jest efektem konsultacji społecznych. Zapewnił, że dla funkcjonariuszy jest niezwykle ważne, że od dwóch lat realizowana jest polityka "policjantów blisko ludzi".

Nie słuchajcie tego, co mówią niektórzy, że polska policja pracuje dla statystyk. Nie, polska policja pracuje dla obywateli, dla ludzi, którzy tutaj mieszkają. Pełni służbę po to, abyście się czuli bezpiecznie - mówił do mieszkańców, którzy przyszli na uroczystość otwarcia posterunku.

Posterunek w Wydminach został zlikwidowany 1 lipca 2012 r. W reaktywowanym pracuje pięciu funkcjonariuszy policji, w tym dwóch dzielnicowych. Pomieszczenia przekazała gmina, wyremontowano je z budżetu policji.