Rozpoczynając w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej konferencję "Polityka Surowcowa Państwa", dotyczącą głównie pozyskiwania ciepła z ziemi o. Rydzyk mówił, że po problemach z dotacją - jej przyznaniu, a później odebraniu przez rząd PO i PSL miał nadzieję, że wszystko potoczy się później szybciej, a nadal jest bardzo trudno. - wspomniał o. Rydzyk.
- wskazał w rozmowie z PAP odnosząc się do swoich wcześniejszej wypowiedzi redemptorysta.
Uściślił, że pożyczka z NFOŚiGW na Geotermię Toruń mogłaby być udzielona na prawie 6 procent, a jego zdaniem inni otrzymywali na 1,5 procent.
- wyjaśnił o. Rydzyk.
Pełnomocnik rządu ds. polityki surowcowej państwa, wiceminister środowiska Mariusz Orion Jędrysek podkreślił w rozmowie z PAP, że "Polska pod względem potencjału geotermalnego jest dość dobrze rozpoznana na Niżu Polskim, słabiej wygląda to na Dolnym Śląsku. On ma bowiem zupełnie inną budowę geologiczną, a większość wód jest w szczelinach. (...) Sprawą drugą jest to, gdzie są miasta. Cóż z tego, że możemy mieć kilka kilometrów w miejscowości jakieś ujęcie, jeżeli nie będziemy mieli odbiorcy, bo miasto nie ma np. instalacji. Niedługo powinna zostać w tym zakresie przedstawiona oferta dla całej Polski w planie polityki surowcowej państwa, jako akt wykonawczy do wykorzystania geotermii w Polsce. To naprawdę skomplikowany dokument".
Jędrysek nie odniósł się szczegółowo do problemów związanych z toruńską geotermią.
- wskazał Jędrysek.
Sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Maciej Małecki powiedział PAP, że także ze względu na takie problemy dobrze się dzieje, że o surowcach Polski rozmawia się na konferencjach organizowanych przez ministra Jędryska.
- dodał Małecki.
W listopadzie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podpisał umowy na ok. 30 mln zł z Geotermią Podhalańską i Geotermią Toruń. W Toruniu za te pieniądze powstanie ciepłownia, która może zacząć działać w 2018 r.
Umowy w tej sprawie podpisano w siedzibie resortu środowiska. W wydarzeniu brał udział minister środowiska Jan Szyszko, prezes NFOŚiGW Kazimierz Kujda oraz przedstawiciele beneficjentów, w tym o. Tadeusz Rydzyk.
Na początku września 2017 roku NFOŚiGW informował, że Geotermia Toruń na budowę ciepłowni otrzyma 19,5 mln zł, a Geotermia Podhalańska w Zakopanem - 9,1 mln zł na rozbudowę, zwiększenie mocy systemu geotermalnego. Obie inwestycje dofinansowane będą ze środków unijnych.
- wskazywał po podpisaniu umów prezes NFOŚiGW Kazimierz Kujda. Przypomniał, że Fundusz podpisał już pięć umów na poszukiwania wód geotermalnych w kilku gminach w Polsce. Otwory geotermalne mają powstać w Sochaczewie, Sieradzu, w Lądku Zdrój, Szaflarach i w gminie Koło. Wartość inwestycji to ok. 110 mln zł, z czego 107 mln zł pochodzi z NFOŚiGW.
Fundusz na rozwój geotermii w Polsce przeznaczył 500 mln zł.
Na początku 2016 roku w ramach ugody sądowej NFOŚiGW wypłacił Fundacji Lux Veritatis ponad 26 mln zł odszkodowania za cofnięcie dofinansowania projektu geotermii toruńskiej w 2008 r. Warszawski sąd umorzył postępowanie w tej sprawie w związku z zawarciem ugody. W uzasadnieniu wskazał jednak, że wypowiedzenie przyznanej dotacji miało charakter pozamerytoryczny i naraziło Fundusz m.in. na duże koszty związane z ciągnącym się wiele lat postępowaniem przed sądem.
Ojciec Król ocenił wówczas, że część ciepłowni mogłaby zacząć funkcjonować już w 2018 roku. Poinformował, że są prowadzone też rozmowy na temat przyłączenia się do sieci ciepłowniczej w Toruniu. "Pewne rzeczy mamy ustalone" - powiedział.