Pogrzeb Józefa Żurka odbył 22 marca w samo południe. Żegnała go rodzina, bliscy i władze. Tyle, że uroczystość znacznie się opóźniła. Powód? Do kaplicy na cmentarzu w Czarnowie przywieziono trumnę z innym ciałem. Wpadkę zauważyli opiekunowie Józefa Żurka. Pracownicy firmy szybko odwieźli ją do kostnicy, a na pogrzeb przywieziono już tę właściwą.

Reklama

- Jeszcze przed oficjalną ceremonią zadzwonił do nas opiekun pana Żurka i poprosił o wyjaśnienie sprawy. Przyjęliśmy zgłoszenie. Sprawdzamy, czy w trakcie wydarzeń prowadzących do pomyłki nie znieważono zwłok - powiedziała WP rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

- Przesłuchaliśmy już w tej sprawie jedną osobę z firmy pogrzebowej. Ale w tej chwili nie wiemy, gdzie popełniono błąd. Bo możliwe, że firma otrzymała już podmienione ciało z prosektorium. Niestety, dla dobra śledztwa nie mogę zdradzić, jaka to firma – dodała rzecznik.
Sprawę pomyłki bada toruńska policja pod nadzorem prokuratury.

Józef Żurek był najstarszym mężczyzną w kraju. 31 sierpnia skończyłby 109 lat.
Reklama