Dziennik Gazeta Prawana logo

Spłonęła Tatarska Jurta w Kruszynianach. Z pożarem walczyło 21 zastępów straży

1 maja 2018, 12:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tatarska Jurta po pożarze
Tatarska Jurta po pożarze/Facebook
Trwa dogaszanie gospodarstwa agroturystycznego Tatarska Jurta w Kruszynianach. Z pożarem, który wybuchł w nocy, walczyło 21 zastępów straży. W chwili wybuchu pożaru w budynku byli jego właściciele i kilkunastu turystów. Nikomu nic się nie stało.

Kruszyniany są ważnym miejscem dla liczącej około 3 tys. osób społeczności polskich Tatarów. Znajduje się tam jeden z trzech muzułmańskich cmentarzy w Polsce. W wiosce znajduje się meczet zbudowany w XVIII w. Tatarska Jurta, w której znajdowały się pamiątki polskich Tatarów, to miejsce znane i chętnie odwiedzane przez turystów.

Zastępca dyżurnego operacyjnego asp. Tymoteusz Kęska z PSP Białystok poinformował PAP, że zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali przed godz. 23 i jak dodał, do czasu kiedy trwa dogaszanie, nie są "udzielane informacje o ewentualnych jego przyczynach". Asp. Kęska powiedział, że nikt nie odniósł żadnych obrażeń, mieszkańcy oraz turyści sami zdążyli się ewakuować.

- przekazał asp. Kęska i dodał, że budynek był drewniany, a dodatkowo pokryty "drewnianym wiórem", co przedłuża działania gaśnicze.

Właścicielka Tatarskiej Jurty Dżenneta Bogdanowicz powiedziała PAP, że "trudno jej uwierzyć w to, co się stało". Bogdanowicz poinformowała, że ogień wybuchł, gdy kładli się już spać. Jej zdaniem "ogień najpierw zajął się przy kominie starej części budynku przy kotłowni".

- powiedziała Bogdanowicz. - stwierdziła Bogdanowicz.

- mówiła płacząc. Właścicielka dodała, że spłonęły ich rzeczy osobiste, tatarskie pamiątki, albumy, stroje, tatarskie buńczuki.

Bogdanowicz powiedziała, że w tej chwili cały czas nad gospodarstwem unosi się dym, a strażacy polewają budynek wodą. Właścicielka, która wraz z mężem i dziećmi prowadzi gospodarstwo agroturystyczne w Kruszynianach dodała, że posiadłość była ubezpieczona i na pewno rodzina będzie chciała ją odbudować, choć jak podkreśliła właścicielka, w tej chwili została z mężem bez niczego.

Dyżurny operacyjny Wojewódzkiej PSP kpt. Antoni Ryszczyk powiedział PAP, że w ocenie dowódcy akcji, który jest na miejscu, szacowane straty po pożarze to 1,5 mln. zł.

Tatarzy żyją w Kruszynianach od 1679 r. - zamieszkali tam za sprawą króla Jana III Sobieskiego. Dziś we wsi mieszka 30 rodzin, w tym 4 tatarskie. Gmina muzułmańska liczy około 100 Tatarów, przy czym są to osoby także spoza Kruszynian.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj