Jak wyjaśnił Macek, przed godziną 4. kielecka policja dostała informację od pracownika firmy sortującej odzież używaną, że w trakcie sortowania zauważył ciało noworodka. - Wstępne ustalenia wskazują, że ciało dziecka najprawdopodobniej przyjechało w pakunkach z ubraniami, przywiezionymi do dalszego sortowania z terenu Niemiec. Kielecka firma w ciągu ostatnich dni miała dostawy właśnie z tego kraju – dodał Macek.

Na miejscu zdarzenia pracują policjanci i prokurator. - Ciało dziecka zostało zabezpieczone do sekcji. Będziemy ustalali kiedy i w jaki sposób nastąpił jego zgon – czy zmarło po urodzeniu i zostało wyrzucone, czy w trakcie transportu zostało do niego podrzucone  – podkreślił Macek.