Do zdarzenia, o którym policja poinformowała w czwartek, doszło w sobotę kilka minut po godz. 20. na Targówku. Strażnicy miejscy próbowali zatrzymać do kontroli hondę. Kierowca jednak zaczął uciekać, więc z pomocą ruszyli patrolujący pobliskie ulice policjanci.

Kierowca hondy nie reagował na polecenia zatrzymania się i próbował staranować policjanta, który stanął mu na drodze. - Starszy sierżant zdążył odskoczyć, co uchroniło go przed potrąceniem. Mundurowi oddali strzały w kierunku pojazdu - poinformowała podkom. Paulina Onyszko z komendy na Pradze Północ. Do pościgu włączyły się kolejne patrole. W końcu udało się zatrzymać samochód i uciekającego nim Marka R.

Przy mężczyźnie znaleziono narzędzie wykorzystywane do kradzieży aut. 39-latka przewieziono do policyjnej izby zatrzymań przy ul. Jagiellońskiej. - Hondę zabezpieczono na policyjnym parkingu i poddano szczegółowym oględzinom z udziałem biegłego - informuje policja.

Prowadzący sprawę śledczy ustalili, że 39-letni mężczyzna był już karany za kradzieże i kradzieże z włamaniem.

Prokuratura przedstawiła Markowi R. zarzut czynnej napaści na policjanta, kradzieży z włamaniem hondy wartej 78 tys. złotych w warunkach recydywy i złamanie sądowego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, który obowiązuje go do 2019 r. Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.