Alert obowiązuje w czterech województwach: warmińsko-mazurskim (oprócz powiatów zachodnich), podlaskim, lubelskim i mazowieckim (powiaty ostrowski, węgrowski, sokołowski, łosicki, Siedlce i powiat siedlecki).

Na tych terenach należy się spodziewać miejscami marznących opadów deszczu lub mżawki, powodujących gołoledź.

Na chwilę wróci jesień i dużo wyższe temperatury. Jednak nad Polskę dociera front, który około 5 grudnia przyniesie nam z kolei poważne opady śniegu.

Polska jest w oddziaływaniu cyrkulacji zachodniej (strefowej). Dodatkowo znajdujemy się w objęciach strefy frontowej niżu, który wędruje nad Skandynawią. Już wczorajszego wieczora zaczęło padać. Na dodatek w wielu miejscach Polski grunt był tak wychłodzony, że doszło do wystąpienia zjawiska gołoledzi.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało PAP, że minionej doby nikt nie zmarł z powodu wychłodzenia. Od 1 listopada z tego powodu zmarło 18 osób.

Ostrzeżenia pierwszego stopnia oznaczają, że przewiduje się warunki sprzyjające wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia.