Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wydawało się, że ten człowiek śpiewa. Dopiero potem zobaczyliśmy nóż". Relacje świadków ataku na Adamowicza

14 stycznia 2019, 01:12
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Atak na prezydenta Gdańska
Atak na prezydenta Gdańska/PAP
Małżeństwo stojące przed sceną w Gdańsku opisało dziennikarzom napaść na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Według nich nikt na scenie ani bezpośrednio przed nią nie zdawał sobie sprawy w momencie ataku, co zaszło.

- - mówiła dziennikarzom Bożena Koniecka, która z mężem stała w pierwszym rzędzie przed sceną, na której trwała gdańska impreza WOŚP.

- - powiedziała kobieta.

- - relacjonowała kobieta.

- - mówiła dziennikarzom mieszkanka miasta. Jej zdaniem to było tak nagłe zdarzenie, że mało kto - nawet na scenie - zorientował się, co się dzieje i co się stało.

- - powiedziała.

Kobieta stwierdziła, że napastnik po przemówieniu prezydenta "kręcił się po scenie - widziałam go dwa razy" - stwierdziła kobieta. Jej maż Jerzy Koniecki dodał, że zauważył, iż po ataku prezydent Gdańska przysiadł, a mężczyzna wrócił na scenę.

Zdaniem kobiety "reakcja ochroniarska była trochę późna". Dodała, że nóż został odrzucony w kierunku barierek i widowni. - - dodała.

Oboje mieszkańców Gdańska byli na tym koncercie od godziny 16.00 i jak twierdzili, nie było tam policji. Zaznaczyli jednak, że przed wejściem do najbliższego sektora przy scenie ochrona sprawdzała wszystkie osoby.

"Człowiek, który trzymał nóż, cały czas chodził po scenie"

- – mówiła wcześniej pani Joanna, która również była świadkiem ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Jej zdaniem ochroniarze zareagowali po dłuższej chwili. - – mówiła.

Do ataku na Adamowicza doszło w Gdańsku w niedzielę wieczorem. Atak przeprowadził mężczyzna, który podczas odliczania do "Światełka do nieba" o godz. 20.00 wtargnął na scenę. Prezydent Gdańska trafił do szpitala. Rzecznik prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka-Kaczmarek na konferencji powiedziała dziennikarzom, że prezydent Gdańska jest operowany. Jak poinformował prezydent Andrzej Duda, lekarze przywrócili akcję serca Adamowicza.

Film z ataku na prezydenta Adamowicza pic.twitter.com/hGuWUoPS8g

PolskaNormalna (@PolskaNormalna) 13 January 2019

Pani Joanna w rozmowie z TVN 24 wyjaśniła, że wraz z córką uczestniczyła w "Światełku do nieba" WOŚP. Relacjonowała, że po tym, jak prezydent miasta skończył przemówienie, zaczynało się odliczanie.

– powiedziała kobieta.

W jej ocenie "jedyne, co było tak naprawdę bardzo widoczne to to, że ten człowiek, który trzymał nóż, cały czas chodził po scenie". – podkreśliła.

Zapytana w rozmowie, czy powodem tego była nieobecność służb, czy szok, odparła, że ta sprawa na pewno zszokowała wszystkich, którzy tam stali. – powiedziała pani Joanna.

Kobieta zaznaczyła przy tym, że reakcja ochrony nastąpiła "po dłuższej chwili". – dodała.

Pytana, czy napastnik zachowywał się agresywnie, odpowiedziała, że on się cieszył.– podkreśliła pani Joanna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj