Rzecznik komendanta głównego Policji powiedział, że impreza, na której 27-letni napastnik dźgnął prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, nie była zgłoszona jako impreza masowa, tylko "jako impreza, która ma się odbyć w tym dniu i na którą wyraził zgodę raniony prezydent miasta. Jakby to było zgłoszone jako impreza masowa, środki bezpieczeństwa musiałyby być bardziej zaostrzone. To organizator w każdym przypadku, jest w pierwszej kolejności odpowiedzialny za zapewnienie bezpieczeństwa. Od niego zależy, czy możemy, jako uczestnicy, czuć się bezpieczni" – powiedział rzecznik KGP.
Ciarka potwierdził, że organizator wynajął ochronę, która zabezpieczała imprezę.
– dodał.
Przypomniał, że napastnik został ujęty w pierwszej kolejności właśnie przez ochroniarzy.
– powiedział Ciarka.
Dodał, że w ramach finału WOŚP policja zwiększyła liczbę patroli.