Mieli nieprawdopodobne szczęście! Dwóch pilotów i pięciu skoczków spadochronowych uszło z życiem z płonącego samolotu. Spadochroniarze szybko opuścili maszynę, a piloci bezpiecznie wylądowali tuż obok drogi Bachórz-Dynów w woj. podkarpackim.
Na pokładzie samolotu Aeroklubu Krośnieńskiego było w sumie siedem osób. AN-2 zaczął się palić już w powietrzu. W ogniu stanął najprawdopodobniej kolektor wydechowy.
Na wieść o pożarze spadochroniarze natychmiast ewakuowali się z maszyny. Piloci natomiast lądowali awaryjnie w powiecie brzozowskim. Nikomu nic się nie stało.
"Piloci po wylądowaniu ugasili pożar. Zaraz potem wezwali straż pożarną" - mówi rzecznik podkarpackiej straży Marcin Betleja.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|