- - powiedział na antenie telewizji wPolsce.pl szef MSWiA Joachim Brudziński.
Dodał, że "świętym prawem jest prawo do demonstracji i sprzeciwu, ale nigdy kosztem bezpieczeństwa, czy zdrowia innych obywateli". Stwierdził też, że ma nadzieję, że policja bardzo szybko ustali konkretne osoby, które dopuściły się tego czynu oraz, że trwa legitymowanie i sprawdzanie osób, które uczestniczyły w proteście.
- - powiedział Brudziński. Nazwał poranne wydarzenia "skrajną nieodpowiedzialnością" wymagającą "bezwzględnej i jasnej reakcji policji".
Protestujący zebrali się w środę na warszawskim placu Zawiszy. Na jezdni położyli świńskie łby, rozsypali jabłka i podpalili opony - podaje Radio ZET. Protest zakończył się kilka minut przed godziną 9.
"Warszawiacy zostali odcięci od drogi, to symboliczne pokazanie rolników odciętych od rynków sprzedaży w Polsce. To przedsmak, tego co może wydarzyć się w najbliższych dniach" – mówił Radiu ZET Michał Kołodziejczak, lider AGROuni.
AGROunia zablokowała Płac Zawiszy w Warszawie, rozsypali jabłka i słomę, na jezdni położyli świnskie łby @RadioZET_NEWS pic.twitter.com/mkErf8uKRV
— Natalia Żyto (@NataliaZyto) 13 marca 2019
"Jeśli rząd, minister nie będą pracować na rzecz rolnictwa i odzyskania przez polskich przedsiębiorców handlu to przetniemy Warszawę na pół" – dodał w rozmowie z Radiem ZET.
AGROunia chce m. in. gwarancji na półkach w supermarketach 50 procent polskich produktów, tych tradycyjnie wytwarzanych w naszym kraju i znakowania żywności flagą pochodzenia. W Warszawie mogą pojawić się kolejne utrudnienia w ruchu spowodowane protestem.
Jak poinformował kom. Florczak, na pl. Zawiszy protestowało kilkadziesiąt osób. Policjanci zabezpieczyli miejsce protestu. Straż pożarna gasiła płonące opony.
- - powiedział policjant.
O tym, czy protestujący rolnicy zostaną ukarani mandatami, policja będzie decydowała później. Najpierw mundurowi będą ustalać tożsamość osób, które protestują i zakłóciły ruch drogowy.
Jak podał Zarząd Transportu Miejskiego, w związku z protestem autobusy i tramwaje kierowane były "na najbliższe przejezdne szlaki komunikacyjne".