Ryszarda G. policja zatrzymała we wtorek. W środę został doprowadzony do legnickiej prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. - - powiedziała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy prok. Lidia Tkaczyszyn.
G. nie przyznał się do zarzutów, ale potwierdził, że to on jest na zdjęciach, które są dowodem w sprawie. Prokurator zastosował wobec mężczyzny poręczenie majątkowej w kwocie 20 tys. zł, dozór policyjny oraz zawiesił go w wykonywaniu zawodu preparatora sekcyjnego. - - powiedziała prokurator.
Prokurator podkreśliła, że śledztwo ma wyjaśnić wszystkie okoliczności dotyczące pracy G. w prosektorium legnickiego szpitala. – powiedziała Tkaczyszyn. Będzie to przedmiotem śledztwa.
Prokurator zdementowała informacje pojawiające się w lokalnych mediach, że postępowanie Ryszarda G. miało też charakter seksualny. - - powiedziała rzeczniczka.