Warszawski sąd uznał, że istnieje małe prawdopodobieństwo, by Piotr D. "mataczył", natomiast wszystkie materiały dowodowe dot. sprawy pozostają zabezpieczone, podobnie jak komputery i telefony.
- czytamy w artykule.
Sąd zdecydował jednocześnie, że zatrzymany razem z nim w styczniu Chińczyk Weijing W. z koncernu Huawei pozostanie w areszcie do 5 października. Piotr D. miał przekazać informacje na temat tworzonego przez naukowców tajnego projektu bezpieczeństwa sieci teleinformatycznych, by uwiarygodnić się przed chińskim wywiadem.
RMF24 przypomina, że Piotr D. to były wysoki rangą funkcjonariusz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, kluczowy pracownik firm telekomunikacyjnych, doradzający rządowi, który w styczniu został zatrzymany w związku z podejrzeniem o szpiegostwo razem z Weijingiem W., dyrektorem chińskiej firmy telekomunikacyjnej Huawei.
- czytamy dalej.