Dziennik Gazeta Prawana logo

Andruszkiewicz przez 3 lata wziął z Sejmu na paliwo prawie 90 tys. zł. A samochodu nie posiada

23 lipca 2019, 11:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sejm
Sejm/Shutterstock
Jak wynika z najnowszych sprawozdań finansowych z biura poselskiego, w 2018 roku ówczesny poseł, a obecnie wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz, mimo że nie ma auta, pobrał z publicznej kasy na paliwo 24.463,85 zł. W sumie w latach 2016 - 2018 wziął już niemal 90 tys. zł - donosi "Super Express".

Jak pisze tabloid Adam Andruszkiewicz głównie znany jest z tego, że od kilku lat chętnie korzysta z tzw. kilometrówek. Choć nie miał ani auta ani prawa jazdy, to w 2016 roku wziął na paliwo z publicznej kasy 35.542,38 zł, a rok później 27.907,34 zł.

W 2018 roku pobrał 24.463,85 zł, mimo że jak wynika z jego najnowszego oświadczenia majątkowego, nie posiada auta.

Również posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, która nie ma samochodu, pobrała w 2018 roku z publicznej kasy na paliwo 3.141,75 zł, a na taksówki 6.615,75 zł. Z kolei minister energii Krzysztof Tchórzewski, mimo że przysługuje mu rządowa limuzyna, wziął w 2018 roku 11.408,67 zł tzw. kilometrówki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Super Express
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj