Dziennik Gazeta Prawana logo

12-latka chciała się zabić, bo upokorzyli ją koledzy?

24 listopada 2007, 01:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Z tego okna wyskoczyła Sandra
Z tego okna wyskoczyła Sandra/Default
Z dnia na dzień robiła się coraz bardziej smutna, unikała równieśników. Zwykle radosna i uśmiechnięta Sandra Z. z Przeciszowa w Małopolsce postanowiła się zabić. Zamknęła się w szkolnej toalecie, otworzyła okno i usiadła na parapecie. Spojrzała w dół, zamknęła oczy i skoczyła... Śmierć miała być ratunkiem przed pasmem upokorzeń, jakie zgotowali jej koledzy - pisze "Fakt".

Rozpacz, żal i potworne upokorzenie. Sandrą, zwykle wesołą i wrażliwą dziewczyną, te uczucia targały przez ostatnie tygodnie. Zamknięta w sobie, walczyła z agresją i szyderczym śmiechem, które niemal codziennie witały ją na szkolnych korytarzach. Dlaczego straciła chęć życia? - zastanawia się "Fakt".

Powód jest przerażająco banalny. Jak dowiedział się "Fakt" od jej koleżanek, dwa miesiące temu dziewczynka dała się podstępem pocałować chłopakowi. Cmoknął ją w policzek. Jeden z jej klasowych katów zdążył zrobić zdjęcie. Rozpoczął się maraton drwin i upokorzeń.

Sandra stała się dla szkolnych prześmiewców żywą tarczą. Nie było dnia bez zaczepek, okrzyków i przekleństw, rzucanych w stronę dziewczynki. Ona nie dzieliła się z nikim swoim bólem. Znosiła to wszystko z pokorą. Wszystko zmieniło się dwa tygodnie temu, kiedy w gablocie gazetki szkolnej ktoś powiesił zdjęcie Sandry. To z pocałunkiem.

To doprowadziło ją do rozpaczy. Teraz każdy mógł drwić z niej na oczach innych. Czuła się, jakby ktoś odarł ją z ubrania i wystawił na drwiny tłumu. Na przerwach ukrywała się w szkolnej ubikacji. To tam zamykała się przed szyderczymi spojrzeniami i chichotami swoich prześladowców - relacjonuje "Fakt".

Tam też Sandra ukryła się w czwartkowe popołudnie. W pewnym momencie otworzyła okno. Usiadła na parapecie. Ostatni raz spojrzała na drzwi wejściowe, potem popatrzyła w górę i rzuciła się w 10-metrową przepaść.

Huk słyszał niemal każdy uczeń. Wszyscy rzucili się, by ratować ranną dziewczynę. Sandra spadła na dach zaparkowanego pod oknem auta. Leżała nieprzytomna. Szybko zapadła w sen. Ból połamanych nóg i pękniętej miednicy spowodował, że dziewczynka straciła przytomność.

Natychmiast zawieziono ją do szpitala, a tam rozpoczął się wyścig z czasem. Lekarze z Oświęcimia bali się, że dziecko może mieć poważne obrażenia wewnętrzne. Trafiła na stół operacyjny, a lekarze przez ponad trzy godziny walczyli, by dziewczynka nie została kaleką. Udało się - pisze "Fakt".

Sandra czuje się już lepiej. Czeka ją teraz wielotygodniowa rehabilitacja. Tymczasem zrozpaczeni rodzice dziewczynki pytają, jak mogło dojść do tej tragedii. W niewielkim Przeciszowie rodzina Z. należy do ludzi uczciwych i bardzo poważanych. Tu znają ich wszyscy i wszyscy chcą poznać prawdę o okolicznościach dramatycznej decyzji Sandry. Wciąż wiadomo niewiele, bo we wsi panuje zmowa milczenia. Tu nikt nie chce narazić się sąsiadowi.

"Fakt" o powód próby samobójczej spytał dyrektorkę szkoły podstawowej. Urszula Momot nie chciała rozwodzić się nad sprawą. "Wszystko zostanie wyjaśnione" - ucięła.

Sprawą próby samobójczej Sandry zajmują się już policjanci i prokuratorzy. To śledczy odpowiedzą na pytania, dlaczego dziecko chciało ze sobą skończyć. Oni też mogą wskazać winnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj