Do tej pory najwięcej nowych zakażeń zanotowano w sobotę – 249. Tydzień temu w poniedziałek wykryto 116 nowych zakażeń, we wtorek i w środę – po ok. 150, a w czwartek i w piątek – po ok. 170. W niedzielę były to 224 zakażenia.

Reklama

Cieszyński był pytany w TVP Info, jak ocenia dotychczasową realizację celów ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Kiedy porównujemy Polskę – przynajmniej na ten moment – z innymi krajami, to liczba osób zarażonych koronawirusem jest relatywnie niska. Nie można jednak zbyt wcześnie ogłosić sukcesu, bo tak naprawdę najbliższe tygodnie pokażą, czy na dłuższą metę udało się to tak, jak powinno – stwierdził.

Widzimy, że liczba przypadków, jeśli porównamy ją do innych krajów, jeśli popatrzymy na procent, o ile to rośnie każdego dnia, to ten procent się zmniejsza. W sobotę był taki dzień, kiedy stwierdzono jedno duże ognisko i ta statystyka się zmieniła, natomiast jeśli spojrzymy na wzrost (procentowy – PAP) dzień do dnia, to on powoli, ale jednak spada – ocenił wiceminister.

Dodał, że kluczowe jest przestrzeganie przez Polaków wszystkich obostrzeń, choć, jak mówił, są sygnały, że nie wszyscy to robią.

Podkreślił, że największym zagrożeniem jest obecnie transmisja pozioma wirusa, czyli w ramach zamkniętych grup, dlatego ważne jest zostawanie w domach.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z 24 marca, w okresie od 25 marca do 11 kwietnia zakazano przemieszczania się z wyjątkiem m.in. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych i zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej oraz zakupu towarów i usług. Do pięciu ograniczono liczbę osób, które jednocześnie mogą uczestniczyć w mszy lub innym obrzędzie religijnym, wyłączając osoby sprawujące posługę.

Granice są zamknięte dla cudzoziemców do 13 kwietnia. Polscy obywatele, którzy wracają do kraju, są rejestrowani, badani i kierowani na obowiązkową 14-dniową kwarantannę domową.