Klienci jednego z pubów w Toruniu wpuszczani byli przez pracującą tam osobę tylnymi drzwiami. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, a osoby, które nie respektowały obostrzeń dotyczących epidemii koronawirusem, mogą zapłacić po 5000 zł grzywny.
- poinformowała w środę rzecznik prasowa toruńskiej policji podinsp. Wioletta Dąbrowska.
Pub jest w śródmieściu. Policjanci postanowili sprawdzić, dlaczego kilka osób wchodzi do niego tylnymi drzwiami. Pracownica lokalu nie chciała wpuścić ich do środka, twierdząc, że jest tam tylko z jedną inną osobą. Funkcjonariusze w to jednak nie uwierzyli i postanowili przeszukać lokal.
Tam zastali pięć osób, które nie były w stanie wytłumaczyć swojej obecności w pubie w trakcie epidemii.
- wyjaśniła rzecznik prasowa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP