Może być taka sytuacja, że jak na tych filmach Science-Fiction pojawi się anarchia, że ludzie nie wytrzymają, w nerwach, stresach, z powodu utraty pracy będą zamieszki - powiedziała w programie "Gość Radia ZET" Ewa Minge.
Projektantka mody w rozmowie z Radiem ZET powiedziała, że swoim pracownikom płaci ze „skarpety”.
– mówiła Minge.
Dodała, że jej pracownicy obawiają się o to, czy nie stracą pracy. Oceniła, że jeżeli pandemia będzie trwała to końca kwietnia, to jej branża jakoś się „otrzepie”.
– oceniła.
Jednocześnie zaapelowała do polityków, by zastanowili się, kto za nimi stoi.
– mówiła.
Jej zdaniem należy „wyłożyć po parę milionów” i wesprzeć szpitale.
– stwierdziła.
Minge włączyła się w akcję walki z koronawirusem szyjąc maseczki dla szpitali.
mówiła.
Jednym z nich jest to, że projektantka jest bardzo mocno związana z rynkiem włoskim i z rynkiem międzynarodowym poprzez rynek włoski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zobacz
|