Gowin mówił na briefingu prasowym w Sejmie, że według danych naukowych - podkreślił wicepremier.
Jak oświadczył, wybory prezydenckie 10 maja nie mogą się odbyć. - dodał.
Zaznaczył, zmiana terminu wyborów może się odbyć tylko i wyłącznie w zgodzie z konstytucją. - oświadczył Gowin.
- mówił Gowin podczas briefingu w Sejmie.
Szef Porozumienia zwrócił uwagę, że zmiana konstytucji wymaga szerokiego porozumienia wszystkich sił politycznych, dlatego skierował też apel do posłów Koalicji Obywatelskiej, posłów Lewicy, Koalicji Polskiej PSL-Kukiz15 oraz do Konfederacji, aby "dzisiaj, jutro i w poniedziałek zebrać niezbędne podpisy po to, aby za 30 dni projekt mógł być procedowany".
Jak wskazał, jeżeli te podpisy zostaną zebrane do poniedziałku, to Sejmu mógłby rozpocząć prace nad projektem 7 maja,Senat przyjąć go 8 maja, a prezydent Andrzej Duda mógłby podpisać 9 maja. - podkreślił Gowin.
Tymczasem opozycja odrzuciła plan Gowina. Zarówno Lewica, jak i Konfederacja oraz Koalicja Obywatelska nie zgodziły się na zmiany w konstytucji. - powiedział szef klubu Lewicy. - mówił lider Platformy Obywatelskiej.
Borys Budka zaznaczył, że "prostym narzędziem" pozwalającym na przesunięcie terminu wyborów prezydenckich jest wprowadzenie przez Radę Ministrów stanu klęski żywiołowej. "Oczekuję, że pan wicepremier Jarosław Gowin zgodnie ze swoją deklaracją taki wniosek będzie rekomendował panu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu" - powiedział polityk. Dodał, że KO jest otwarta na wszelkie rozmowy o tym, jak bezpiecznie przeprowadzić proces wyborczy
Tymczasem poparcia projektu nie wyklucza PiS. "opieramy i będziemy popierać propozycję premiera Gowina, oczywiście jeśli znajdzie się większość w Sejmie i Senacie dla takiego rozwiązania" - napisała rzeczniczka PiS.