Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostatnia droga tragicznie zmarłych oficerów

18 lutego 2008, 05:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kondolencje od papieża Benedykta XVI, wyrazy współczucia od prezydenta i premiera, salwy honorowe i łzy rodzin. 1,5 tysiąca osób żegnało 20 lotników, którzy zginęli w katastrofie samolotu CASA. Polegli oficerowie w asyście przyjaciół i bliskich wyruszyli z bazy w lotniczej w Świdwinie w ostatnią drogę.

Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył i awansował oficerów, którzy zginęli w katastrofie.

"Spotkało nas wszystkich wielkie nieszczęście. Zginęło 20 oficerów naszej armii, oficerów lotnictwa, członków elity tej armii, kwiat oficerów" - powiedział prezydent. "Wychodzili z sytuacji, z których wydawało się, że nie można wyjść. Tym razem zabrakło żołnierskiego szczęścia" - dodał Lech Kaczyński, składając wyrazy współczucia bliskim i przyjaciołom poległych.

"Nie musicie dziś chować łez" - zwrócił się do rodzin zmarłych premier Donald Tusk. "Śmierć żołnierza, śmierć lotnika to chleb powszedni historii Rzeczpospolitej, ale przecież dla najbliższych śmierć, nawet śmierć oficera polskiego wojska jest nie do przyjęcia" - podkreślił. "Wiedzcie o tym, że Ci którzy tragicznie zginęli, ciągle są jednak z nami i z wami. Są, jak na lotników przystało, gdzieś w przestworzach, po to żeby dalej czuwać nad wami, czuwać nad bezpieczeństwem Rzeczypospolitej" - dodał Tusk.

Kondolencje napłynęły również z Watykanu. "Polecam Bogu w modlitwie wszystkich, którzy z bolesnym sercem przeżywają śmierć swoich ukochanych mężów, ojców, dowódców, przyjaciół, najbliższych i współpracowników" - napisał papież Benedykt XVI.

Na zakończenie ceremonii, po mszy i oficjalnych przemówieniach, nad płytą lotniska w Świdwinie rozległ się "Marsz lotników", po nim - salwa honorowa i pieśń "Śpij, kolego. Symbolicznym pożegnaniem miał być przelot klucza samolotów Su-22, ale odwołano go z powodów złej pogody.

"Cześć Waszej pamięci" - zwrócił się do zmarłych oficerów dowódca Sił Powietrznych generał Andrzej Błasik. "Okrutna śmierć porwała lotników wielkiej miary" - mówił poruszony. W hangarze bazy lotniczej w Świdwinie wystawiono 20 trumien z ciałami lotników - na każdej biało-czerwona flaga, oficerska czapka i czerwona róża.

"Polskie lotnictwo pogrążyło się w smutku i żałobie. Największy ból i żal dotknął rodziny poległych lotników: żony, dzieci, rodziców i rodzeństwo" - mówił generał Błasik. "W imieniu całej społeczności w stalowych mundurach chcę przekazać rodzinom wyrazy najszerszych kondolencji i najszczerszego współczucia. Zdaję sobie sprawę, że nie ma nic, co mogłoby złagodzić ból i rozpacz po utracie bliskich i kochanych osób" - mówił dowódca Sił Powietrznych.

"Okrutna śmierć porwała lotników wielkiej miary" - mówił generał. "Byli oni niekwestionowanymi autorytetami, kolegami i przyjaciółmi. Byli ludźmi wielkiego ducha i serca" - wspominał zmarłych.

Ofiary katastrofy żegnało 1,5 tysiąca osób. Po uroczystościach trumny z ciałami żołnierzy przeniesiono z wojskowymi honorami z głównego hangaru bazy lotniczej w Świdwinie na płytę lotniska i do karawanów.

Lotnicy będą pochowani w miejscach wskazanych przez ich rodziny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj