Kamery w polskich więzieniach są zamontowane tak, że nie podglądają całej celi. Do tego nikt nie zapisuje filmów na twardych dyskach - alarmuje "Polityka". Dlatego też "Gruby" mógł powiesić się w celi, unikając wzroku strażnika.
Andrzej Ł. był jednym z najgroźniejszych polskich złodziei luksusowych samochodów. Dogadał się z Prokuraturą Okręgową w Gorzowie Wielkopolskim i został świadkiem koronnym. Wrócił jednak do złodziejskiego fachu, ale powinęła mu się noga i wpadł w ręce policji.
To kolejny więzień, który popełnia samobójstwo. Ostatnio w areszcie śledczym w Płocku powiesił się, także w kąciku sanitarnym, jeden z morderców Krzysztofa Olewnika - Sławomir Kościuk. "Gruby" jest jednak pierwszym świadkiem koronnym, który w celi traci życie.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.