40-letnia matka chłopca, która - jak ustaliła prokuratura - podcięła mu gardło, w sobotę usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa i została aresztowana na trzy miesiące. W areszcie przejdzie m.in. badania psychiatryczne.
- powiedział rzecznik szpitala Wojciech Gumułka.
Przedstawiciele GCZD podkreślają, że to, iż dziecko żyje, jest zasługą zaangażowania i profesjonalizmu wielu osób z różnych służb i instytucji.
- podkreślił rzecznik.
Wśród tych, którzy uratowali życie chłopczyka, wymienił także pracowników szpitalnego laboratorium, którzy błyskawicznie wykonali niezbędne badania, oraz interdyscyplinarny zespół, który przeprowadził operację ratującą dziecku życie - w jego składzie byli chirurdzy dziecięcy, anestezjolog, kardiochirurg, laryngolog, instrumentariuszki i pielęgniarki anestezjologiczne.
- podkreślił Gumułka.
W sobotę 40-letnia matka chłopca została przesłuchana w katowickiej prokuraturze okręgowej i usłyszała zarzut usiłowania zabójstwa. Podczas trwającego kilka godzin przesłuchania, nie kwestionowała ustalonego przez śledczych przebiegu wydarzeń, ale nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego raniła synka nożem. – relacjonowała rzeczniczka katowickiej prokuratury prok. Marta Zawada-Dybek.
Decydując o aresztowaniu kobiety na trzy miesiące sąd wziął pod uwagę zagrożenie wysoką karą oraz obawę matactwa. Za usiłowanie zabójstwa grozi od 8 do 25 lat więzienia lub dożywocie.