Dziennik Gazeta Prawana logo

Ta interwencja wywołała lawinę komentarzy. Stanowisko MZK, policja publikuje film z monitoringu [CAŁE NAGRANIE]

3 września 2020, 16:46
[aktualizacja 3 września 2020, 14:25]
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
policja policjant
<p>policja policjant</p>/ShutterStock
Do sieci trafiło wideo z interwencji policji, które wywołało burzę. Na nagraniu widać funkcjonariuszy dyskutujących z mężczyzną, który odmawia wyjścia z autobusu. Wtedy zostaje on wyciągnięty z niego siłą i rzucony na ziemię. Dziś na stronie dolnośląskiej policji pojawiło się pełne nagranie incydentu. 

Jak czytamy w komunikacie Zespołu Prasowy KWP we Wrocławiu,  

PEŁEN ZAPIS ZAJŚCIA UDOSTĘPNIONY PRZEZ POLICJĘ>>>

- czytamy w komunikacie. 

Według policji, kilka godzin przed zatrzymaniem 35-latka, te same dzieci chcąc podróżować autobusem z hulajnogą elektryczną, zostały poproszone przez kierowcę o jego opuszczenie, co uczyniły. Po kilku godzinach pojawiły się w autobusie z zatrzymanym później mężczyzną oraz elektryczną hulajnogą. 

KOMENTARZE

Do sprawy odniósł się m.in. poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński.

"Ktoś oszalał! Składam interpelacje @MSWiA_GOV_PL o celowość takich akcji!" - napisał Joński na Twitterze.

Oburzenia nie kryje również publicysta Tomasz Terlikowski.

"Przemoc nigdy nie jest celem, a pokazanie, że ma się władzę dowodzi braku profesjonalizmu . Z akcji z ojcem dzieci i hulajnogą ktoś powinien się wytłumaczyć. I dotyczy to zarówno @PolskaPolicja  i ich przełożonych politycznych. Nie ma się czym zachwycać. To może spotkać każdego" - napisał Terlikowski.

Dziennikarz Łukasz Warzecha, uważa, że policja przekroczyła pewne granice.

"Kilka uwag do filmu z akcją policji autobusie i na tym kończę: 1. Nie, policja nie ma w sprawie każdej pierdoły i każdej dyskusji kończyć interwencji rzucaniem na glebę. Policjant ma umieć także mediować, przekonywać, oceniać całą sytuację i dobrać do niej środki" - zaczął wpis Warzecha.

Poseł KO Bartłomiej Sienkiewicz również skomentował nagranie.

"Właśnie próbowaliśmy dziś na Komisji Spraw Wewnętrznych powiedzieć to samo przy okazji reakcji policji w czasie zajść w Warszawie 07.08. Mimo przedstawienia faktów i świadków - grochem o ścianę. Ale MSW bardzo z siebie zadowolne, prawda @WasikMaciej ?" - dopytuje polityk.

W ostrych słowach do zdarzenia odniósł się również były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

"Przykro patrzeć. Co wy z ludźmi robicie?" - czytamy we wpisie Arłukowicza.

Były szef CBA Paweł Wojtunik napisał na Twitterze, że "kiedyś, w czasach CBŚ, nawet największych bandytów nie zatrzymywaliśmy przy dzieciach! Właśnie z uwagi na dobro niewinnych dzieci i ryzyko późniejszej traumy. Niezależnie od powodu tego zatrzymania @PolskaPolicja znowu przegrała..."

Odpowiedź policji

"Przede wszystkim mężczyzna był poszukiwany - interwencja w związku ze zgłoszeniem kierowcy wobec mężczyzny pod wpływem alkoholu, który pomimo próśb kierowcy naruszał prawo, znieważył interweniujących funkcjonariuszy oraz groźbą próbował zmusić ich do odstąpienia od czynności" - czytamy we wpisie.

Stanowisko MZK

W opublikowanym na stronie internetowej MZK oświadczeniu napisano, że zgodnie z regulaminem pasażer może jechać tylko z bagażem podręcznym spakowanym do np. torby, walizki, kufra, plecaka. Wyjątek stanowi dozwolony transport wózków dziecięcych i wózków inwalidzkich, natomiast przewóz roweru jest obwarowany dodatkowymi warunkami i przepisami. "Regulamin zabrania także przewożenia przedmiotów stanowiących zagrożenie dla innych osób. Zgodnie z wytycznymi organizatora transportu z przewozu został wykluczony również elektryczny skuter" - podano w oświadczeniu.

Prezes Agata Buśko oceniła, że kierowca zachował się wzorowo - był kulturalny i spokojny, nie wdawał się w dyskusje z zachowującym się nerwowo i pobudzonym mężczyzną.  - wyjaśniła prezes.

Jak podkreślono w oświadczeniu, w internecie pojawił się tylko niewielki fragment zapisu całego zdarzenia, które trwało kilkadziesiąt minut. Mężczyzna nie tylko był pobudzony, ale spożywał w autobusie alkohol – co widać na nagraniu autobusowego monitoringu. Prezes dodała, że nie może upublicznić nagrania z monitoringu, ponieważ jest ono w dyspozycji śledczych. - napisano. - podsumowała prezes MZK.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło X.com / d.Twitter
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj