Fundacja - wspierająca gminę na drodze sądowej - przekazała, że mężczyzna, przeciwko któremu skierowano pozew "znany jest z tego, że zawiesza fałszywe znaki drogowe z napisem >Strefa wolna od LGBT< pod autentycznymi znakami drogowymi z nazwami miejscowości, których władze samorządowe przyjęły deklaracje prorodzinne".
- wskazała Reduta Dobrego Imienia.
Jak zaznaczyła fundacja, w końcu lipca Bart Staszewski zamieścił na swoich profilach w mediach społecznościach zdjęcie znaku drogowego z nazwą miejscowości Tuszów Narodowy z umieszczoną pod nim tabliczką do złudzenia przypominającą znaki urzędowe z wielojęzycznym napisem "Strefa wolna od LGBT". Zdjęcie ukazało się też na stronie prowadzonej przez Staszewskiego.
Fundacja podkreśliła przy tym, że zamieszczenie tych zdjęć odbiło się szerokim echem w internecie i w mediach tradycyjnych w Polsce i na świecie.
W konsekwencji gmina wspierana przez fundację zdecydowała złożyć pozew przeciwko Staszewskiemu, "twórcy dezinformacji o >strefach wolnych od LGBT< w Polsce". W pozwie tym samorząd żąda od pozwanego przeprosin oraz zamieszczenia sprostowania we wszystkich mediach, w których ukazała się informacja jakoby Tuszów Narodowy był "strefą wolną od LGBT".
Cytowany przez Redutę wójt Gminy Tuszów Narodowy Andrzej Głaz powiedział, że do gminy tej zaczęły napływać słowa potępienia, pytania o rzekomą dyskryminację i rasizm. Jak dodał było też mnóstwo nienawistnych maili i telefonów.
- podkreślił samorządowiec.
Dodał przy tym, że Tuszów Narodowy jest miejscem urodzenia gen. Władysława Sikorskiego. T - oświadczył wójt.
Z kolei prezes Reduty Dobrego Imienia Maciej Świrski zwrócił uwagę, że jest to już drugi pozew składany przeciwko Bartowi Staszewskiemu.
- powiedział Świrski.
Jego zdaniem w Polsce nie istnieją "Strefy wolne od LGBT", "a upominanie się o prawdę na drodze sadowej przez zniesławione samorządy jest drogą wprawdzie żmudną, ale zrozumiałą dla ludzi Zachodu".
- zaznaczył prezes Fundacji.