RPO podkreślił w tym oświadczeniu zamieszczonym na swej stronie internetowej, że "przede wszystkim chodzi o zdrowie zatrzymanego, który w trakcie czynności funkcjonariuszy zasłabł i został odwieziony do szpitala przez karetkę pogotowia".
Zatrzymany w czwartek przez CBA adwokat Roman Giertych zemdlał podczas przeszukania jego willi w Józefowie. Po tym, jak zasłabł, został wyniesiony nieprzytomny z domu do karetki na noszach. Trafił do szpitala - poinformowała jego córka Maria Giertych.
- napisał Bodnar.
RPO przypomniał, że jego Biuro "kilkukrotnie już podejmowało sprawy, w których zachowanie funkcjonariuszy państwowych w trakcie zatrzymania powodowało naruszenie godności lub zdrowia zatrzymanego". - podkreślił.
napisał Bodnar.
Jednocześnie w swym oświadczeniu RPO życzy mec. Giertychowi szybkiego powrotu do zdrowia. - zapewnił Bodnar.
Mec. Giertych znalazł się w grupie zatrzymanych przez CBA na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu. Zatrzymanie ma związek ze sprawą wyprowadzenia kwoty niemal 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej. Do zarzucanych czynów miało dochodzić w latach 2010-2014. Zdaniem Giertycha, celem jego zatrzymania jest, jak napisał na Twitterze, "przykrycie katastrofy epidemicznej rządu PiS".
Adwokat po zatrzymaniu przed warszawskim sądem został przewieziony do jego domu w Józefowie, gdzie rozpoczęło się przeszukanie CBA. Przeszukiwana była też kancelaria adwokacka na Nowym Świecie w Warszawie.