Kolejny wypadek polskiego autokaru za granicą. 10 osób zostało rannych po tym, jak w miejscowości Arad niedaleko granicy rumuńsko-węgierskiej, autokar zjechał do rowu. Lekarze uspokajają, że życiu żadnego z Polaków nie zagraża niebezpieczeństwo. Trzy osoby wymagają jednak szpitalnego leczenia.
Autokarem z praktyk w Bułgarii wracała 48-osobowa grupa uczniów Zespół Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych w Cieszynie (Śląskie). Służby kryzysowe wojewody śląskiego otrzymały informację o wypadku od przedstawicieli polskiego konsulatu w Bukareszcie.
Według rumuńskiej policji, polski autokar zjechał do rowu po tym, jak kierowcę oślepiły światła jadącego z przeciwka pojazdu. Ranni trafili już do szpitala. Są potłuczeni i poranieni szkłem.
Pasażerowie, którzy wyszli z kraksy bez szwanku, mają ruszyć w dalszą drogę, gdy na miejsce dojedzie nowy autobus, wysłany przez przewoźnika.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl