Dziennik Gazeta Prawana logo

Potrącił dwie osoby, rozbił głowę o latarnię

23 września 2008, 14:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W ciągu zaledwie godziny spowodował dwa wypadki na tej samej ulicy, ale do szpitala trafił, bo... rozbił głowę o latarnię. 63-letni zabrzanin szedł akurat na policyjne przesłuchanie. Do komisariatu trafił zakrwawiony. Zaskoczeni mundurowi musieli wezwać karetkę.

Takiego przypadku policjanci z Zabrza jeszcze nie mieli. Pierwszy wypadek wydarzył się przy ul. 3 Maja przed godz. 11:00. Jadący polonezem truckiem 63-latek na przejściu dla pieszych potrącił 78-letnią kobietę. Był trzeźwy, miał ważne prawo jazdy. Po niecałej godzinie pojechał dalej.

I właśnie wtedy potrącił następną osobę - 73-letniego mężczyznę, również na pasach. Tym razem jednak uciekł, pozostawiając rannego na ulicy. Policja nie miała jednak problemów z namierzeniem winnego - dodzwoniła się do kierowcy i wezwała na komisariat.

Mężczyzna co prawda przekonywał, że drugiego wypadku nie pamięta, ale na policję się wybrał. Gdy szedł, uderzył w latarnię. Do komisariatu dotarł z rozbitą głową. Ponieważ powiedział, że miał dwa udary mózgu i dwa zawały serca, mundurowi na wszelki wypadek wezwali karetkę.

63-letni kierowca leży teraz w szpitalu i nie wiadomo, kiedy go opuści. Potrącone przez niego osoby są już natomiast w domach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj