Jak podano w przesłanym PAP komunikacie, w poniedziałek tuż po północy odbył się dodatkowy rejs do Wrocławia z lotniska Londyn Luton, a kolejne kierunki przylotów w ciągu dnia to: Birmingham, Londyn Stansted, Manchester, Shannon, Leeds i Londyn Luton.

Reklama

Z zaplanowano 8 lotów, odbyły się już cztery, a cztery kolejne zostaną zrealizowane według rozkładu do godz. 23.15. Łącznie w poniedziałek do Wrocławia przyleci z Wysp Brytyjskich ponad tysiąc pasażerów – podano w komunikacie.

Dyrektor portu Jarosław Wróblewski zapowiedział, że nawet jeśli rejsowe samoloty będą opóźnione i dotrą na wrocławskie lotnisko po północy to zostaną przyjęte. Wdrożono wszystkie zalecenia, terminal jest przygotowany na bezpieczne przyjmowanie podróżnych, pasażerom z Wysp Brytyjskich badana jest temperatura ciała.

W poniedziałek zrealizowano też z Wrocławia trzy odloty na Wyspy Brytyjskie na lotniska: Shannon, Leeds, Luton.

Cytowany w komunikacie dyrektor ds. marketingu i sprzedaży w Porcie Lotniczym Wrocław Jarosław Sztucki poinformował, że do tej pory - po wznowieniu lotów - wypełnienie samolotów przylatujących do Polski z Wielkiej Brytanii w drugiej połowie grudnia osiągnęło bardzo dobry poziom, a w ostatnich dniach było szczególnie wysokie.

Średnio wynosiło około 80 procent, podczas gdy od czerwca do września samoloty były wypełnione średnio na poziomie ok. 70 proc., a w październiku i listopadzie wypełnienie spadło nawet do 30 proc. To potwierdza tendencję utrzymującą się od lat – także w tym wyjątkowym roku duża grupa pasażerów zdecydowała się na podróż do Polski właśnie na święta - powiedział Sztucki.

Podkreślił, że miejsca w samolotach na kolejne rejsy do Wrocławia były wyprzedane niemal w całości.

Rzecznik rządu Piotr Müller w nocy z niedzieli na poniedziałek poinformował, że "ze względów bezpieczeństwa loty z Wielkiej Brytanii do Polski zostaną zawieszone od północy z poniedziałku na wtorek". „Decyzja związana jest z pojawieniem się nowej odmiany koronawirusa" – wskazał.

O wykryciu w Wielkiej Brytanii nowego wariantu wirusa SARS-CoV-2 poinformował 14 grudnia brytyjski minister zdrowia Matt Hancock. Przekazał, że odnotowano ponad 6 tys. zakażeń nową odmianą, głównie w południowej i południowo-wschodniej Anglii. Nowy wariant ma się rozprzestrzeniać szybciej niż znana dotychczas odmiana, ale – jak wskazują eksperci - nie wydaje się, by powodował poważniejszy przebieg choroby i nie miał zareagować na opracowane już szczepionki przeciwko COVID-19.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), oprócz zakażeń w Wielkiej Brytanii, dziewięć infekcji nowym wariantem koronawirusa potwierdzono w Danii, a pojedyncze przypadki również w Holandii i Australii.

Minister zdrowia Adam Niedzielski oświadczył, że wydał dyspozycje GIS, aby od poniedziałku wykonywać testy każdej zgłaszającej się osobie, która w ostatnim czasie podróżowała z Wielkiej Brytanii.