Przed jednym z hipermarketów w Mysłowicach policjanci zauważyli w sobotę ciemne bmw. Kiedy chcieli skontrolować trzech młodych mężczyzn siedzących w samochodzie, bmw nagle ruszyło.

Reklama

Kierowca uciekał przed policjantami. Zyskał nad nimi nawet sporą przewagę, gdy przejechał na czerwonym świetle przez skrzyżowanie. Nie uciekł jednak daleko. Nie starczyło mu umiejętności i na jednej z ulic rozbił auto. Wtedy dogonił go radiowóz. Policjanci podeszli do samochodu.

Kierowca był bardzo agresywny. Wyzywał policjantów. Nie stosował się do ich poleceń. Nagle sięgnął pod kurtkę. Wtedy policjant strzelił do kierowcy, bo bał się, że mężczyzna wyciąga broń. Trafił drogowego pirata w głowę. Na szczęście dla rannego, kula nie przebiła kości czaszki. Rana jest niegroźna.

28-letni mężczyzna uciekał, bo był pijany. Miał 1,7 promila alkoholu w organizmie.