Ten samolot jest uważany za jedną z najgenialniejszych maszyn. Jest też cenionym w świecie zabytków – mówił w rozmowie z Dziennikiem Wschodnim Jan Kidaj, prezes Aeroklubu Świdnik.

Reklama

Stał się popularny, bo to jeden z najprostszych samolotów, ale też jeden z tych, który praktycznie z każdego miejsca wystartuje i w każdym miejscu wyląduje - powiedział. Jeśli chodzi o latające tego typu samoloty, to w województwie lubelskim są prawdopodobnie tylko An-2. Świdnicki jest najmłodszy, pochodzi z końca lat osiemdziesiątych poprzedniego wieku - dodał.

Kosztowna wymiana szat "Antka"

"Król jest nagi i potrzebuje nowych szat. A królem tym jest bezcenny samolot, będący w posiadaniu Aeroklubu Świdnik. Antonov 2 SP-KSA popularny „Antek”, bo o nim mowa, jest jednym z ostatnich aktywnie użytkowanych w naszym kraju samolotem tego typu. Jak na swoje lata ma bardzo mały przebieg – pozostała mu do wylatania aż 1 300 godzin. Pomimo tego, żwawy młodzian stanął właśnie w obliczu groźby pozostania jedynie kurzącym się eksponatem muzealnym. Nie dopuśćmy do tego, by tak wspaniały przyjaciel artystów, kosmonautów i astronautów, wojskowych i duchownych skończył na śmietniku historii. Bo Antek może pochwalić się niezwykłymi znajomościami" - czytamy na stronie zrzutka.pl, gdzie można wpłacić pieniądze na "Antka".

"Po latach niezwykle aktywnej służby, pomimo idealnego stanu, ze względów bezpieczeństwa koniecznym jest wymiana płóciennego poszycia samolotu, tzw. przepłótnienie, a także związane z tym prace konserwacyjno-renowacyjne. Tak każą nieubłagane przepisy i koniec. Ta banalnie brzmiąca operacja pochłonie 150 000 zł. Jest to kwota nieosiągalna dla Aeroklubu Świdnik" - czytamy.