Dziennik Gazeta Prawana logo

Andrzej Duda: Nie sądzę, żeby bezpieczeństwo państwa było zagrożone

21 czerwca 2021, 17:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Andrzej Duda
<p>Andrzej Duda</p>/PAP
Nie sądzę, żeby bezpieczeństwo państwa było zagrożone; nie ma na razie żadnej informacji, by jakiekolwiek zagrożenie dla polskiego państwa rzeczywiście tutaj zostało wygenerowane - powiedział prezydent Andrzej Duda, pytany o sprawę wycieku maili polityków.

Prezydent był pytany, czy niepokoi go sytuacja z wyciekiem maili i czy jego zdaniem bezpieczeństwo kraju jest w jakiś sposób zagrożone. - powiedział prezydent.

"Nie sądzę, żeby bezpieczeństwo państwa było zagrożone"

 - dodał.

Jak ocenił, .  - zaznaczył prezydent.

Podkreślił, że każdy polityk jest zobowiązany do pewnej ostrożności i rozsądku, szczególnie, że każdy ma maila i osobistą korespondencję.

Prezydenta spytano, czy jakieś konsekwencje powinny zostać wyciągnięte wobec polityków, którzy używali prywatnej skrzynki mailowej do celów służbowych, w tym szefa KPRM. - zaznaczył Andrzej Duda. Według niego

Dopytywany, czy jeśli w wyniku tego sprawdzenia okaże się, że były w mailach takie właśnie informacje, to takim przypadku jakieś konsekwencje powinny być wyciągnięte, prezydent stwierdził, że .

 - powiedział.

"Zostaliśmy zaatakowani jako społeczeństwo, jako państwo"

W piątek wicepremier i przewodniczący Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego i Spraw Obronnych Jarosław Kaczyński opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że najważniejsi polscy urzędnicy, ministrowie, posłowie różnych opcji politycznych byli przedmiotem ataku cybernetycznego z terenu Federacji Rosyjskiej. Powołał się przy tym na informacje Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Także premier Mateusz Morawiecki oraz rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn potwierdzili informacje przedstawione przez Kaczyńskiego. - - mówił Morawiecki. 

Sprawa cyberataków na Polskę zaistniała publicznie w ubiegłym tygodniu. Wówczas szef KPRM Michał Dworczyk oświadczył, że w związku z doniesieniami dotyczącymi włamania na jego skrzynkę email i skrzynkę jego żony, a także na ich konta w mediach społecznościowych, poinformowane zostały stosowne służby państwowe. Podkreślił jednocześnie, że "w skrzynce mailowej będącej przedmiotem ataku hakerskiego nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny".

Cyberataki były w środę tematem niejawnej części obrad Sejmu, podczas której przedstawiono informację rządu w tej sprawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj