Dziennik Gazeta Prawana logo

Belgijska armia pomaga ewakuować polskie dzieci. Akcja już się rozpoczęła

16 lipca 2021, 06:34
[aktualizacja 16 lipca 2021, 11:12]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Powodzie w Belgii
<p>Powodzie w Belgii</p>/PAP/EPA
Rozpoczęła się ewakuacja sześćdziecięciorga czworga dzieci i ich opiekunów z ośrodka wczasowego Polskiej Macierzy Szkolnej w Comblain-la-Tour na wschodzie Belgii. Ośrodek został odcięty od świata przez wezbraną w wyniku opadów wodę lokalnej rzeki. Jak mówiła wcześniej w TVN24 prezes Polskiej Macierzy Szkolnej Barbara Wojda, jeszcze przed rozpoczęciem akcji jedno z dzieci łodzią zostało przewiezione do szpitala. - W pierwszych godzinach wszyscy byli zszokowani, trochę spanikowani. Wytłumaczyliśmy sytuację, że musimy czekać na pomoc, wytłumaczyliśmy, że jesteśmy bezpieczni, bo jesteśmy na pierwszym i drugim piętrze budynku - opowiedziała. Ewakuacja opóźnia się. 

Ponad sześćdziesięcioro polskich dzieci przebywało w odciętym od świata przez powódź ośrodku. Wszystkie drogi dojazdowe do tego ośrodka były zalane. Organizatorzy wypoczynku dzieci oczekiwali wraz z wychowankami na ewakuację.

Ewakuację przeprowadza belgijska armia. Początkowo informowano, że dojdzie do niej rano, później Barbara Wojda wspominała, że spodziewa się ewakuacji przed południem. Z uwagi na powódź w całym regionie i pilną pomoc w innych miejscach, gdzie sytuacja była poważniejsza, ewakuacja polskich dzieci z ośrodka wczasowego Comblain-la-Tour w Belgii została opóźniona. Dzieci przez cały czas były bezpieczne.

 - powiedział wcześniej Sadoś.

- informował polski ambasador.

Od kilku dni Belgię nawiedzają intensywne deszcze, które spowodowały powodzie w wielu częściach kraju.

"Jest dostęp do wody i jedzenia. W budynku jest prąd"

Woda zalała także ośrodek wczasowy Polskiej Macierzy Szkolnej w Comblain-la-Tour w Walonii.  - opowiadał rano, na kilka godzin przed ewakuacją Piotr Ładomirski z Polskiej Macierzy Szkolnej.

Dzieci i młodzież przez cały czas mieli dostęp do wody i jedzenia. W budynku był dostęp do energii elektrycznej. Prezes Polskiej Macierzy Szkolnej Barbara Wojda, która przebywała na miejscu - w budynku wraz z  dziećmi - powiedziała kilka godzin wcześniej, że woda się nie podnosi. - Przebywamy na pierwszym i drugim piętrze budynku i czekamy na ewakuację - dodała wtedy.

Jak dodała, jedno z dzieci poczuło się źle i zostało łodzią przetransportowane do szpitala, skąd odebrali je rodzice. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj