Niedzielna manifestacja, która następnie przerodziła się w kilkugodzinne zamieszki miała związek ze śmiercią 34-latka, która nastąpiła po piątkowej interwencji policji. W stronę policjantów oraz budynku komendy poleciały butelki, kamienie, a także koktajle Mołotowa. Policjanci wobec manifestujących użyli gazu łzawiącego, broni gładkolufowej i armatki wodnej.
Zastępca Prokuratora Okręgowego w Legnicy prok. Arkadiusz Kulik poinformował, że po zamieszkach pod komendą w Lubinie zatrzymano w sumie 62 osoby; z czego 36 przedstawiono zarzuty udziału w nielegalnym zgromadzeniu. – przekazał prokurator.
Sześciu rannych policjantów
W poniedziałek podczas briefingu prasowego podkomisarz Wojciech Jabłoński z biura prasowego dolnośląskiej policji poinformował, że podczas niedzielnych zamieszek poszkodowanych zostało sześciu policjantów. Dodał, że z uwagi na agresywne zachowania części protestujących na miejsce skierowany został zespół antykonfliktowy.
- relacjonował policjant.
Dodał, że funkcjonariusze mieli do czynienia z bardzo niebezpiecznymi sytuacjami. - powiedział oficer.