Do zdarzenia doszło pod koniec 2020 roku. Ciało 44-letniego Roberta K. znaleziono w mieszkaniu na poznańskiej Wildzie; zwłoki był już w stanie znacznego rozkładu. Prokuratura oskarżyła Przemysława H. o zabójstwo; mężczyzna przyznał się do winy.
Proces ruszył w środę rano. Sąd Okręgowy wydał wyrok po zaledwie jednej rozprawie. Jak powiedziała Polskiej Agencji Prasowej Katarzyna Błaszczak z biura prasowego poznańskiego sądu okręgowego, sąd uznał winę Przemysława H. i skazał go na karę 10 lat pozbawienia wolności.
"Stało się to bardzo szybko"
Przemysław H. poznał Roberta K. w 2018 roku. Jak mówił, poznali się w parku, razem pili piwo. Robert K. miał poprosić oskarżonego, żeby mógł się u niego zatrzymać na kilka dni, zanim sobie czegoś nie znajdzie. Potem – według relacji oskarżonego – miało dochodzić do awantur między mężczyznami, Przemysław H. podkreślał, że był zastraszany i terroryzowany przez Roberta K.
W środę przed sądem Przemysław H. przyznał się do dokonania zabójstwa, ale podkreślił, że do zbrodni doszło w obronie własnej. - mówił w sądzie oskarżony.
- – dodał.
Zwłoki w łazience
Przemysław H. powiedział, że zwłoki kolegi zaciągnął do łazienki, zaś siekierę zawinął w zakrwawioną kołdrę i wyrzucił do kosza na śmieci. Wskazał, że później nie korzystał z łazienki, mył się w kuchni.
Oskarżony pytany, ile czasu minęło od tego zdarzenia do jego zatrzymania przez policję zaznaczył, że dokładnie nie pamięta, ale – jak mówił – mogło to być około trzech tygodni.
– powiedział w sądzie oskarżony. Przeprosił także rodzinę Roberta K., którego siostry były obecne na sali rozpraw.
Siostra Roberta K., Katarzyna, powiedziała w sądzie, że ostatni raz brata widziała w dniu zbrodni. Jak mówiła, brat przyszedł tego dnia do domu, nie był pijany.
– mówiła.
Dodała, że następnego dnia jego telefon już nie był aktywny, ". Kiedy Robert K. nie odwiedził rodziny w święta, zgłoszono jego zaginięcie.
Katarzyna J. przyznała, że ojciec utrzymywał jej brata. Dodała, że brat miał problem alkoholowy, rodzina miała rozważać umieszczenie go w specjalnym ośrodku, aby mu pomóc.