W czwartek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn napisał na Twitterze, że.
Jak poinformował, chodzi jak na razie o informacje o grupie kilkudziesięciu obywateli Libanu i Syrii, którzy zostali odesłani z lotniska w Mińsku do krajów pochodzenia. Żaryn ocenił, że jest to jeden z sygnałów, że Białoruś stara się utrzymywać kontrolę nad szlakami migracyjnymi i być może zaczyna się "zatykać". Zwrócił również uwagę na wcześniejsze informacje, która można według niego interpretować w podobnym duchu - jak na przykład zawieszenie lotów między Irakiem a Białorusią czy trudności z otrzymaniem wiz białoruskich przez migrantów.
- podkreślił.
"Sygnał z ostatnich godzin"
- - ocenił.
Żaryn dodał jednak, że.
Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią - w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego - obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. 1 października prezydent podpisał rozporządzenie o przedłużeniu stanu wyjątkowego o 60 dni.