Sędzia Chmielewski - jak informowały media - w połowie grudnia zeszłego roku został odsunięty od orzekania przez prezesa warszawskiego sądu okręgowego. Stało się to po tym, gdy sędzia Chmielewski na wniosek strony procesu wyłączył z orzekania w jednej ze spraw inną sędzię wskazując, że otrzymała ona nominację do SO w procedurze przed Krajową Radą Sądownictwa w obecnym składzie.
Zgodnie z Prawem o ustroju sądów powszechnych, .
O takiej decyzji prezes musi niezwłocznie zawiadomić sąd dyscyplinarny. Sąd dyscyplinarny natomiast po takim zawiadomieniu niezwłocznie "wydaje uchwałę o zawieszeniu sędziego w czynnościach służbowych albo uchyla zarządzenie o przerwie w wykonywaniu tych czynności".
W trzyosobowym składzie
Środowa uchwała Izby Dyscyplinarnej SN została podjęta w składzie trzyosobowym. Składowi przewodniczył sędzia Jarosław Duś, a byli w nim także: sędzia Piotr Niedzielak i ławnik Łukasz Kotynia. Posiedzenie w sprawie było niejawne, ale ogłoszenie decyzji i jej uzasadnienia odbyło się jawnie.
Skład orzekający w sprawie uznał, że na przeszkodzie wydaniu środowej decyzji nie stało orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE z 15 lipca ub.r., w którym TSUE stwierdził, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem UE.
- powiedział w uzasadnieniu sędzia Duś.
To już kolejna taka decyzja Izby Dyscyplinarnej SN w ostatnich tygodniach. W połowie listopada ub.r. Izba Dyscyplinarna zawiesiła sędziego krakowskiego sądu okręgowego Macieja Ferka, zdecydowała także o obniżeniu o połowę jego uposażenia. Tydzień później Izba Dyscyplinarna zawiesiła sędziego warszawskiego sądu okręgowego Piotra Gąciarka, zdecydowała także o obniżeniu o 40 proc. jego uposażenia. Z kolei w połowie grudnia ub.r. Izba Dyscyplinarna zawiesiła elbląskiego sędziego Macieja Rutkiewicza, zdecydowała też o obniżeniu o 40 proc. jego uposażenia.