Resort spraw wewnętrznych podjął decyzję o uruchomieniu w całej Polsce w niedzielę o godzinie 8.41 syren alarmowych w 12. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Sprzeciw wobec tej decyzji wyraziło wiele samorządów. Według nich syreny alarmowe nie powinny być włączane z uwagi na dobro uchodźców, którzy uciekli przed wojną do Polski. Mimo apelu samorządowców, wojewodowie zapowiadają, że syreny zawyją w niedzielę rano.
Przydacz pytany o tę kwestę w Polsat News powiedział, że odmawianie wykonania przez niektóre samorządy polecenia nie buduje jego. - - mówił.
"Próba politycznego wykorzystania tego wydarzenia"
- - powiedział Przydacz.
Jak dodał, w Polsce przyjętą formą upamiętniania wydarzeń są syreny alarmowe. - - powiedział.
O niewłączaniu w niedzielę syren alarmowych pozostających w dyspozycji samorządów poinformowali w sobotę m.in. prezydenci Warszawy, Płocka, Olsztyna, Katowic, Tychów, Sosnowca, Dąbrowy Górniczej, Bytomia, Rybnika, Rudy Śląskiej, Poznania, Lublina, Opola, Gorzowa Wielkopolskiego i Łodzi.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.